Makowska Julia - Proza życia
Proza życia
Siedziała na ławce przed domem
Nawet jeden promień słońca
nie przyszedł w odwiedziny
i nawet wróblom nie chciało się ćwierkać
Znów rozmyślała
nawet już nie nad tym
co minęło
ani
co przyniesie przyszłość
Jakby nagle cały świat zatrzymał się
na okoliczność tej chwili
Znów jakieś rozstania, powroty
walizka zawsze gotowa do drogi
czemu zawsze pusta
Coś dla kogoś
z niczego
Znów toczy walkę o lepszy byt
Jej ulubione słowo monotonia
przemawia za nią
Znów nie dopije kawy
Rozrzuci po pokoju
wiecznie ważne papiery
Będzie szukać odpowiedzi -
nie wszystko więc stracone
Siedziała na ławce przed domem
Nawet jeden promień słońca
nie przyszedł w odwiedziny
i nawet wróblom nie chciało się ćwierkać
Znów rozmyślała
nawet już nie nad tym
co minęło
ani
co przyniesie przyszłość
Jakby nagle cały świat zatrzymał się
na okoliczność tej chwili
Znów jakieś rozstania, powroty
walizka zawsze gotowa do drogi
czemu zawsze pusta
Coś dla kogoś
z niczego
Znów toczy walkę o lepszy byt
Jej ulubione słowo monotonia
przemawia za nią
Znów nie dopije kawy
Rozrzuci po pokoju
wiecznie ważne papiery
Będzie szukać odpowiedzi -
nie wszystko więc stracone
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
monotonia, przyszłość, walizka
monotonia, przyszłość, walizka