Drozd Ivona - * * * [Prawdziwy mężczyzna...]
Prawdziwy mężczyzna...to nie tylko
zwykła istota z krawatem pod szyją.
Prawdziwy mężczyzna ma swój honor,
Którego nie zlekceważy nawet
ukochana kobieta.
Prawdziwy mężczyzna wie, kiedy
Pojawić się z szampanem w ręku
i kiedy zniknąć po angielsku.
Prawdziwy mężczyzna z szacunku do swej kobiety
wymawia jej imię z dużej litery.
Prawdziwy mężczyzna o krok wyprzedza
kobiece myśli.
Prawdziwy mężczyzna ma silne ramiona
gotowe do kobiecych wzruszeń i żalu.
Prawdziwy mężczyzna nie obiecuje Złotych Gór,
nie przynosi bukietów róż,
nie zapewnia o dozgonnej miłości-
On sprawia że kobieta codziennie
chce znajdować nową, usłaną różami
serc drogę na szczyt możliwości bycia kochaną...
-Marcinowi
zwykła istota z krawatem pod szyją.
Prawdziwy mężczyzna ma swój honor,
Którego nie zlekceważy nawet
ukochana kobieta.
Prawdziwy mężczyzna wie, kiedy
Pojawić się z szampanem w ręku
i kiedy zniknąć po angielsku.
Prawdziwy mężczyzna z szacunku do swej kobiety
wymawia jej imię z dużej litery.
Prawdziwy mężczyzna o krok wyprzedza
kobiece myśli.
Prawdziwy mężczyzna ma silne ramiona
gotowe do kobiecych wzruszeń i żalu.
Prawdziwy mężczyzna nie obiecuje Złotych Gór,
nie przynosi bukietów róż,
nie zapewnia o dozgonnej miłości-
On sprawia że kobieta codziennie
chce znajdować nową, usłaną różami
serc drogę na szczyt możliwości bycia kochaną...
-Marcinowi
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
mężczyzna
mężczyzna
Pozostałe wiersze autora:
* * * [...teraz już nie boję się]
* * * [Ból.Chyba chce być...]
* * * [Bywa siła,]
* * * [Idę...moje stopy i myśli przez wiatr niesione,]
* * * [Minąć Cię..chciwość oczu nie pozwala,]
* * * [Nie tylko Ty masz instynkt łowcy-]
* * * [Nie wiesz,ile snów kosztowało mnie,]
* * * [Prawdziwy mężczyzna...]
* * * [Ścianą nocy otulona,]
* * * [Taki bezruch zapanował nad światem, gdy tego dnia]
* * * [Tylko ktoś,kto nie umie już płakać,]
* * * [Ubiegłej nocy znów wołałam w Niebo oddzielone sufitem.]
* * * [Ubiegłej nocy znów wołałam w Niebo...]
* * * [Żal mi chwil,które będę oglądać]
* * *[Gdy świat oddychał...]
1 st October 2001
25 th July 1999
6 th October 2003
8-01-2000
* * * [...teraz już nie boję się]
* * * [Ból.Chyba chce być...]
* * * [Bywa siła,]
* * * [Idę...moje stopy i myśli przez wiatr niesione,]
* * * [Minąć Cię..chciwość oczu nie pozwala,]
* * * [Nie tylko Ty masz instynkt łowcy-]
* * * [Nie wiesz,ile snów kosztowało mnie,]
* * * [Prawdziwy mężczyzna...]
* * * [Ścianą nocy otulona,]
* * * [Taki bezruch zapanował nad światem, gdy tego dnia]
* * * [Tylko ktoś,kto nie umie już płakać,]
* * * [Ubiegłej nocy znów wołałam w Niebo oddzielone sufitem.]
* * * [Ubiegłej nocy znów wołałam w Niebo...]
* * * [Żal mi chwil,które będę oglądać]
* * *[Gdy świat oddychał...]
1 st October 2001
25 th July 1999
6 th October 2003
8-01-2000