Kendziora Adam - pozar (AK)
Jeśli Cię kiedyś dorwą me dłonie
To Twoja szparka żądzą zapłonie
Lecz nie myśl tylko, iż ogniem straszę
Bo wnet śmietaną pożar ugaszę:-)
Do runa ud Twoich, wilgotnej dziczy
Wtargnę mym skromnym sprzętem gaśniczym
Aby ugasić ogni żywioły
Nim pozostaną tylko popioły
To Twoja szparka żądzą zapłonie
Lecz nie myśl tylko, iż ogniem straszę
Bo wnet śmietaną pożar ugaszę:-)
Do runa ud Twoich, wilgotnej dziczy
Wtargnę mym skromnym sprzętem gaśniczym
Aby ugasić ogni żywioły
Nim pozostaną tylko popioły
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
ile? (AK)
list w butelce
ona w kapieli
pieszczoty (AK)
pozar (AK)
slonca zastygle
ile? (AK)
list w butelce
ona w kapieli
pieszczoty (AK)
pozar (AK)
slonca zastygle