Burcon Michał - Powiedz. odezwij sie
Powiedz,odezwij się...
Powiedz, odezwij się...
Daj chociaż znak, że mnie słuchasz...
Nie widzisz ,że się z Tobą męczę
Nie radze sobie, uciekam w chasz...
Dlaczego jesteś tak podobna do bólu,
kiedy szukam w tobie na duchu wsparcia,
dlaczego patrząc na Ciebie zabijam uczucie ?
nie widze nic, nawet mej krwawiącej duszy oparcia.
Nie moge ponownie zakochać się w Tobie
Dlaczego ? Nie wiem,
Może się boję -lecz czego-
Przecież to piękne uczucie.
Czemu oczy moje smutne,
czemu usta moje drżą?
Powiedz czemu łzy okrutne
wciąż na rzęsach moich lśnią?
Moje oczy ciągle smutne
usta ciągle drżą.
Jakie siły złe, okrutne
łez powodem moich są ?
Moje łzy jak ogień palą,
twemu sercu nigdy się nie żalą,
masz winy na które nie ma sędziego,
Gdy płacze, choć raz zapytaj dlaczego.
Może i lepiej, że wkrótce nie bedziemy razem,
Może i lepiej, że nie umiesz kochać,
bo ławiej mi z tym, że mogę Cię stracić,
Niż z tym, że miałbym Cię ponownie zdobyć,
-już nie bedziesz mnie zaskakiwać, straszyć-
Lepiej jest umrzeć w kwiecie młodości,
i spocząć w ciemnej mogile,
Niżeli kochać Ciebie bez wzajemności,
Lub być kochanym tylko przez chwile.
Nie całuj mnie, jeśli nie kochasz,
Nie mów, że kochasz bo wiem,że kłamiesz,
Gdy odchodzisz me serce szlocha,
lecz Ty nie wiesz, jak mi serce łamiesz.
Odejdź, teraz, najlepiej dziś,
już teraz sobie z tym nie radze,
czas najwyższy z mego serca wyjść,
Później napewno sobie nie poradze...
Powiedz, odezwij się...
Daj chociaż znak, że mnie słuchasz...
Nie widzisz ,że się z Tobą męczę
Nie radze sobie, uciekam w chasz...
Dlaczego jesteś tak podobna do bólu,
kiedy szukam w tobie na duchu wsparcia,
dlaczego patrząc na Ciebie zabijam uczucie ?
nie widze nic, nawet mej krwawiącej duszy oparcia.
Nie moge ponownie zakochać się w Tobie
Dlaczego ? Nie wiem,
Może się boję -lecz czego-
Przecież to piękne uczucie.
Czemu oczy moje smutne,
czemu usta moje drżą?
Powiedz czemu łzy okrutne
wciąż na rzęsach moich lśnią?
Moje oczy ciągle smutne
usta ciągle drżą.
Jakie siły złe, okrutne
łez powodem moich są ?
Moje łzy jak ogień palą,
twemu sercu nigdy się nie żalą,
masz winy na które nie ma sędziego,
Gdy płacze, choć raz zapytaj dlaczego.
Może i lepiej, że wkrótce nie bedziemy razem,
Może i lepiej, że nie umiesz kochać,
bo ławiej mi z tym, że mogę Cię stracić,
Niż z tym, że miałbym Cię ponownie zdobyć,
-już nie bedziesz mnie zaskakiwać, straszyć-
Lepiej jest umrzeć w kwiecie młodości,
i spocząć w ciemnej mogile,
Niżeli kochać Ciebie bez wzajemności,
Lub być kochanym tylko przez chwile.
Nie całuj mnie, jeśli nie kochasz,
Nie mów, że kochasz bo wiem,że kłamiesz,
Gdy odchodzisz me serce szlocha,
lecz Ty nie wiesz, jak mi serce łamiesz.
Odejdź, teraz, najlepiej dziś,
już teraz sobie z tym nie radze,
czas najwyższy z mego serca wyjść,
Później napewno sobie nie poradze...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [dlaczego znow popadam w zalamanie,]
Powiedz. odezwij sie
Przemijanie
* * * [dlaczego znow popadam w zalamanie,]
Powiedz. odezwij sie
Przemijanie