Bukowski Rafał - Poślubne przemyślenia...
Jestem ogniem, a ty wodą,
Jestem metereopatą, a ty pogodą,
Jestem ofiarą, a ty mordercą,
Jestem życiem, a ty śmiercią,
Jestem wirusem, a ty antybiotykiem,
Jestem adresatem, a ty wąglikiem,
Jesteś kobietą, a ja antyfeministą,
Jesteś katoliczka, a ja satanistą,
Jesteś owocem, a ja warzywem,
Jesteś pleśnią, a ja antygrzybem,
Jesteś kolacją, a ja śniadaniem,
Jesteś Bushem, a ja Husainem,
Więc jeżeli są między nami same przeciwieństwa to, co do cholery widziałem w tobie w dniu zawarcia naszego małżeństwa?!
Jestem metereopatą, a ty pogodą,
Jestem ofiarą, a ty mordercą,
Jestem życiem, a ty śmiercią,
Jestem wirusem, a ty antybiotykiem,
Jestem adresatem, a ty wąglikiem,
Jesteś kobietą, a ja antyfeministą,
Jesteś katoliczka, a ja satanistą,
Jesteś owocem, a ja warzywem,
Jesteś pleśnią, a ja antygrzybem,
Jesteś kolacją, a ja śniadaniem,
Jesteś Bushem, a ja Husainem,
Więc jeżeli są między nami same przeciwieństwa to, co do cholery widziałem w tobie w dniu zawarcia naszego małżeństwa?!
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
ślub, beznadziejność małżeństwa
ślub, beznadziejność małżeństwa