Gajda Ewa - Poranek we mgle
Ranek spowija mnie we śmie
otwieram oczy
wpatruję się w biały sufit
W poszukiwaniu wskazówek
na lepsze życie
Wyrwy na nim
porywają mnie w jego odmęty
jego
Piekła
otwieram oczy
wpatruję się w biały sufit
W poszukiwaniu wskazówek
na lepsze życie
Wyrwy na nim
porywają mnie w jego odmęty
jego
Piekła
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
Animacje
Balansując na krawędzi
Baletnica
Chwila
Ciąg dalszy
Grzech
Kałuża
Kolejny raz
Mania posiadania
Marzec
Mijając kałuże
Moja pomyłka
Mój sen
Mój świat
Nie o mnie...
Ocean istnienia
Ogołocenie
Piaskownica
Po drugiej stronie gwiazd
Poranek we mgle
Postęp
Powtórka
Radość istnienia
Teraźniejszość
Upadek
Zegar
Animacje
Balansując na krawędzi
Baletnica
Chwila
Ciąg dalszy
Grzech
Kałuża
Kolejny raz
Mania posiadania
Marzec
Mijając kałuże
Moja pomyłka
Mój sen
Mój świat
Nie o mnie...
Ocean istnienia
Ogołocenie
Piaskownica
Po drugiej stronie gwiazd
Poranek we mgle
Postęp
Powtórka
Radość istnienia
Teraźniejszość
Upadek
Zegar