wiersze-poezja.info

 

Mazi - Poranek (M)

Obudziłem się właśnie
I niech ktoś zgadnie
Co mi się śniło?!

A śniło mi się wiele
Śniłem, że się zabiłem
I Spadłem na dno otchłani
Czekającej na mą krew

Trudno jest tam myśleć
Bo w głowie bitwa ogniem syczy
I wyjścia nikt nie znajdzie
Aż do końca świata

W samotności spędziłem
Tam dużo czasu
Nauczyłem się nie słyszeć
Niesłyszalnego hałasu
Który w mojej głowie gra

Przypomniałem sobie o tobie
Przypomniałem i się rozpłakałem
I ciemność znowu krzyczy
Bym zapomniał o tej dziewicy
Lecz tego zrobić się nie da

Mijały lata całe
A ja w otchłani ciągle spałem
Nie słyszałem życia
Usłyszałem Anioła
Śpiewał mi kołysankę

Obudziłem się wtedy
I do życia wróciłem cały
I będę taki dokupi znów
Sen mnie złapie za gardło

Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
poranek smutek sen
Pozostałe wiersze autora:
Poranek (M)
Praca Rihanna aranżacja wnętrz warszawa Artykuły Nokia wynajem limuzyn
html wskazówki dla webmastera | mieszkania w warszawie | Chiny chcą powalczyć z Intelem | sztuka | Filtry hydrauliczne