wiersze-poezja.info

 

Czaplewski M. - Poranek Griega

słońce zachodzi
i znów się pojawia
czarne słowiki
śpiewają pieśń o rozkoszy
dnia

mgła
paruje świat
ognista kula otworzy nam
wrota do przyszłości
gdzie czas i przestrzeń to jedność

śnieżna biel opada
wyłaniają się diamenty
rozwieszone wśród pajęczych nici

czarne staje się białym
ciemne jasnym i kolorowym

ustaje muzyka
jasność zapada
a kurtyna w dół
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
Poranek Griega
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
amcom | Katalog moderowany | Płaski brzuch | Kasyno Royale | sprężarki