Mierzwa Marek - Poeta w świetlistej zbroi...
Chciałbym być poetą
Takim od wesołych rzeczy
Nie pisać o smutnych dniach
A bawić i śmieszyć.
Chciałbym być poetą
Takim z uśmiechem na twarzy
Takim co widzi inaczej
I nie boi się marzyć
Chciałbym być poetą
Co różowym pisze tuszem
Lecz nie mogę tego robić
Bo smutkiem świata się duszę.
Takim od wesołych rzeczy
Nie pisać o smutnych dniach
A bawić i śmieszyć.
Chciałbym być poetą
Takim z uśmiechem na twarzy
Takim co widzi inaczej
I nie boi się marzyć
Chciałbym być poetą
Co różowym pisze tuszem
Lecz nie mogę tego robić
Bo smutkiem świata się duszę.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Poeta w świetlistej zbroi...
Poeta w świetlistej zbroi...
Pozostałe wiersze autora:
A miał być bezkresny...
Dzieciństwo
Farma
Grzech smutku
Jak długo jeszcze?
Kartka z wakacji
Kłodzkosmutna kaplica czaszek
kolejny ostatni poranek reszty zycia
Nieczym ten deszcz...
Ostatni taniec jesienny
Poeta w świetlistej zbroi...
Sobą uwięzieni
Świętochłowice - Lipiny
Tylko ludzie...
U jabłoni
W pustorannym kościele
Wołanie o Ciebie
Zwykły rycerz
A miał być bezkresny...
Dzieciństwo
Farma
Grzech smutku
Jak długo jeszcze?
Kartka z wakacji
Kłodzkosmutna kaplica czaszek
kolejny ostatni poranek reszty zycia
Nieczym ten deszcz...
Ostatni taniec jesienny
Poeta w świetlistej zbroi...
Sobą uwięzieni
Świętochłowice - Lipiny
Tylko ludzie...
U jabłoni
W pustorannym kościele
Wołanie o Ciebie
Zwykły rycerz