Gręblowska Danuta - Poemat wierszokletki
Nie piszę o miłości lecz o zrozumieniu
Nie czekam uśmiechu, lecz gdy w serca drgnieniu
Spojrzysz mile i odgadniesz że tam
Siedzi przeto ta kobieta
która w tęsknocie zlękniona
czeka w ciepłym kątku utulona
By ktoś okazał cień zrozumienia
że ona też potrzebuje męskiego ramienia.
Płacze łzami samotności.
Tęskni do czasów romantyczności
...Ci rozkojarzeni kochankowie
skłonni do poświęceń ,swoich serc posłowie
w naturze swej tak gwałtowni
miłość najważniejszą uczynić gotowi.
Zakochani na wieki ku śmierci prowadzeni
w żałości za kochanką ,sensu bytu niepewni.
Wrażliwe serca przewyższą szkiełko i oko
Zaś czucie i wiara stanie się dla nich opoką
Werterowskie łzy za przykład sobie dają
że tragiczna ,ze niespełniona ,że nieszczęśliwie kochają...
Lecz dwudziesty pierwszy wiek dziś trwa
miłość inną wagę dzisiaj ma
Nikt nie baczy na stęsknione dusze
Dziś „czekające” przechodzą katusze
Bo z prawdziwych kochanków dziś mało zostało
Serce nie sługa ,są tacy co nadal
nie rozumem lecz sercem będą władać
I ciągle brakować będzie zrozumienia
ludzie nadal będą oszukiwać swe sumienia
Dwudziestowieczni gladiatorzy ,o sercach kamiennych
uwolnijcie pęta miłości, w nowoczesności zamkniętych
To dla Was ,byście piękno uczucia zobaczyli
I gdy już do końca to zrozumiecie – byście na wieki tacy byli!
Nie czekam uśmiechu, lecz gdy w serca drgnieniu
Spojrzysz mile i odgadniesz że tam
Siedzi przeto ta kobieta
która w tęsknocie zlękniona
czeka w ciepłym kątku utulona
By ktoś okazał cień zrozumienia
że ona też potrzebuje męskiego ramienia.
Płacze łzami samotności.
Tęskni do czasów romantyczności
...Ci rozkojarzeni kochankowie
skłonni do poświęceń ,swoich serc posłowie
w naturze swej tak gwałtowni
miłość najważniejszą uczynić gotowi.
Zakochani na wieki ku śmierci prowadzeni
w żałości za kochanką ,sensu bytu niepewni.
Wrażliwe serca przewyższą szkiełko i oko
Zaś czucie i wiara stanie się dla nich opoką
Werterowskie łzy za przykład sobie dają
że tragiczna ,ze niespełniona ,że nieszczęśliwie kochają...
Lecz dwudziesty pierwszy wiek dziś trwa
miłość inną wagę dzisiaj ma
Nikt nie baczy na stęsknione dusze
Dziś „czekające” przechodzą katusze
Bo z prawdziwych kochanków dziś mało zostało
Serce nie sługa ,są tacy co nadal
nie rozumem lecz sercem będą władać
I ciągle brakować będzie zrozumienia
ludzie nadal będą oszukiwać swe sumienia
Dwudziestowieczni gladiatorzy ,o sercach kamiennych
uwolnijcie pęta miłości, w nowoczesności zamkniętych
To dla Was ,byście piękno uczucia zobaczyli
I gdy już do końca to zrozumiecie – byście na wieki tacy byli!
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
samotność
samotność
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Czy będę mogła znów spokojnie spać]
* * * [Czy pustka tak czarna,]
* * * [Pędzę przed siebie w upiornym uścisku]
* * * [Poprzez minione dni spogląda księżyc]
* * * [Proszę daj dzisiaj radość]
* * * [Trudno znaleźć miejsce na zbłąkane serca]
* * * [Wierzyć w sny, w marzenia]
Anioły...
Bagaż
Balkon
Braki miłości
Drzewa...
Dźwięki...
Milczenie, mowa
One...
Osobiste
Poemat wierszokletki
Przyjaźń??
Świat
Wojna (DG)
* * * [Czy będę mogła znów spokojnie spać]
* * * [Czy pustka tak czarna,]
* * * [Pędzę przed siebie w upiornym uścisku]
* * * [Poprzez minione dni spogląda księżyc]
* * * [Proszę daj dzisiaj radość]
* * * [Trudno znaleźć miejsce na zbłąkane serca]
* * * [Wierzyć w sny, w marzenia]
Anioły...
Bagaż
Balkon
Braki miłości
Drzewa...
Dźwięki...
Milczenie, mowa
One...
Osobiste
Poemat wierszokletki
Przyjaźń??
Świat
Wojna (DG)