Magnat Piotr - Poemat mojej podróży
Wypadało by zacząć od początku,
ale nie wiadomo czy owa podróż ma początek,
a koniec jej wypadnie (jak ja z resztą) ... gdzieś na marginesie.
Urodziny pierwsze - nieporozumieniem
niemowlęce noce - piastunki utrapieniem
dorastanie wśród wielkich - pewna słodycz
czasy podstawówki - pierwsze doświadczenia
przejście w dalszą wiedzę - okres wybijania
nowa szkoła - nowa poezja
nowa poezja - brak tego co było
brak tego co było - rana co się nie goi
czas teraźniejszy ... tu nic już nie ma.
I chociaż wiersza nie jednego skończyć się nie udało,
to podróż bezcelowa końca już dobiega.
Dedykacja:
Brakuje piękna - celowo
ból - z rany sączy
a Ty - Ty nią jesteś bardzo głęboką.
13 IV 2003
ale nie wiadomo czy owa podróż ma początek,
a koniec jej wypadnie (jak ja z resztą) ... gdzieś na marginesie.
Urodziny pierwsze - nieporozumieniem
niemowlęce noce - piastunki utrapieniem
dorastanie wśród wielkich - pewna słodycz
czasy podstawówki - pierwsze doświadczenia
przejście w dalszą wiedzę - okres wybijania
nowa szkoła - nowa poezja
nowa poezja - brak tego co było
brak tego co było - rana co się nie goi
czas teraźniejszy ... tu nic już nie ma.
I chociaż wiersza nie jednego skończyć się nie udało,
to podróż bezcelowa końca już dobiega.
Dedykacja:
Brakuje piękna - celowo
ból - z rany sączy
a Ty - Ty nią jesteś bardzo głęboką.
13 IV 2003
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: