Gładysz Basia - pociąg do...
mam dosyć. wysiadam
teraz na prawdę, nie żartuje
to mnie przerasta.
może mam zly bilet?
a może ten pociąg wcale nie jedzie do szczęscia?
pewnie znowu pomyliłam perony
wysiąść, odetchnąć pełną piersią
poczuć trawę pod stopami spokój w sercu,
żadnych wspomnien, rozmów....
zacząć od nowa.
długo jeszcze do najbliższej stacji?
nie mam pojęcia, ale wiem, że w zasięgu ręki mam hamulec, który zatrzyma pociąg.
tylko czy warto po niego sięgać i narażać sie na niebezpieczeństwo, nie wiedząc dokąd wlaściwie jedzie ten cholerny pociąg?
teraz na prawdę, nie żartuje
to mnie przerasta.
może mam zly bilet?
a może ten pociąg wcale nie jedzie do szczęscia?
pewnie znowu pomyliłam perony
wysiąść, odetchnąć pełną piersią
poczuć trawę pod stopami spokój w sercu,
żadnych wspomnien, rozmów....
zacząć od nowa.
długo jeszcze do najbliższej stacji?
nie mam pojęcia, ale wiem, że w zasięgu ręki mam hamulec, który zatrzyma pociąg.
tylko czy warto po niego sięgać i narażać sie na niebezpieczeństwo, nie wiedząc dokąd wlaściwie jedzie ten cholerny pociąg?
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
pociąg,hamulec,
pociąg,hamulec,
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Tak cicho...]
....(moje życie..)
Cel (BG)
Krzyk (BG)
pociąg do...
wstań (BG)
* * * [Tak cicho...]
....(moje życie..)
Cel (BG)
Krzyk (BG)
pociąg do...
wstań (BG)