Twardowski Robert - Piwo
Uwielbiam odgłos otwieranego piwa
Świerzość uwalnianego zapachu
Mieszającego się z powietrzem..
Żal każdej kropli
Nawet tej, majestatycznie spływającej po ślicznej etykiecie.
Zimne jak gorące ciało kobiety...
Z którego z najwyższą, niewysłowioną rozkoszą
Spijam boski nektar
Złociste jak złoto.
W eleganckiej szacie
Smukła szyja
Słodkie usta
Namiętne...Im nie da się oprzeć.
Świerzość uwalnianego zapachu
Mieszającego się z powietrzem..
Żal każdej kropli
Nawet tej, majestatycznie spływającej po ślicznej etykiecie.
Zimne jak gorące ciało kobiety...
Z którego z najwyższą, niewysłowioną rozkoszą
Spijam boski nektar
Złociste jak złoto.
W eleganckiej szacie
Smukła szyja
Słodkie usta
Namiętne...Im nie da się oprzeć.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
piwo, namiętność
piwo, namiętność
Pozostałe wiersze autora:
Bractwo sprawiedliwych
Coś we mnie płacze
Czasem
Deszczowa noc
Dotyk Anioła
Gwiazda w mroku
Kawa i papieros
Kobieta i Wino
Koszmar
Królestwo wilka
Krzyk potępionych
Kto tak jak ja?
Miłość to śmierć
Mrok
Niedojrzały diabeł
Niedziela
Nienawidzę
Noc
Opętana chata
Ostatnie słowo skazańca
Ostatnie wspomnienie z przeszłości
Pech
Pieśń o żeglarzu
Piwo
Przejście
Rzecz o optymizmie
Stary Dąb
Taniec śmierci
Ty
W ruinach starego zamku
Zapłakane niebo
Znów poszedłem w zapomnienie
Życie
Bractwo sprawiedliwych
Coś we mnie płacze
Czasem
Deszczowa noc
Dotyk Anioła
Gwiazda w mroku
Kawa i papieros
Kobieta i Wino
Koszmar
Królestwo wilka
Krzyk potępionych
Kto tak jak ja?
Miłość to śmierć
Mrok
Niedojrzały diabeł
Niedziela
Nienawidzę
Noc
Opętana chata
Ostatnie słowo skazańca
Ostatnie wspomnienie z przeszłości
Pech
Pieśń o żeglarzu
Piwo
Przejście
Rzecz o optymizmie
Stary Dąb
Taniec śmierci
Ty
W ruinach starego zamku
Zapłakane niebo
Znów poszedłem w zapomnienie
Życie