Nowak Marcin - Pierwszy dzień nicości
Gdy patrzę przed siebie
widzę drobne światełka
Gdy wciągam powietrze
czuje jak pył zapycha mi nozdrza
Gdy pije
gardło mi schnie
Gdy słucham
słyszę szum
Gdy myślę
słyszę rzekę słów
Gdy medytuje
tysiące głosów krzyczy mi w głowie
Gdy biegnę
czuję radość
Gdy śpię
to śnię
Gdy słucham muzyki
zagłuszam krzyki
Gdy pisze
przelewam duszę na papier
Gdy leżę
odpływam w nicość
Gdy patrzę na gwiazdy
umieram.
Gdy pije piwo
głupieje
Gdy palę trawkę
to się śmieje
Gdy myślę o przyszłości
widzę mrok
Gdy marzę o miłości
uśmiecham się z politowaniem
Gdy widzę ptaki w locie
to tęsknię
Gdy idę w deszczu
czuję, że żyje
Gdy piorun uderzy w mój dom
pomyśle, że to opatrzność
Gdy odnajdę światło
pójdę za nim
Gdy odzyskam spokój ducha
zatańczę z radości
Gdy wiara mnie opuści
rzewnie zapłacze
Gdy przyjdzie miłość
nie zauważę jej
Gdy przyjdzie śmierć
przywitam ją z radością
Gdy nastanie wieczna noc i cisza
Gdy przyjdą dni końca i początku
Stanę na sądzie i opowiem
o swym życiu w wiecznym mroku
A wtedy usłyszę głos
"Przecie ty Wojownik Światła...
Jeden z sług mi najmilszych.
Synu mój, czemuś żył w mroku?"
"Panie mój i Władco.
Ty wiesz najlepiej
skąd ten mrok w mym sercu
I dlaczego tak silnie się w nim zalągł."
"Wiem... Wiem o tym dobrze.
Miałem jednak nadzieje
że dzięki życiu, którym cię obdarowałem
poznasz powód."
"Panie...
Jakże ja, pył marny
miałbym zgłębić
Twój boski plan?"
...
widzę drobne światełka
Gdy wciągam powietrze
czuje jak pył zapycha mi nozdrza
Gdy pije
gardło mi schnie
Gdy słucham
słyszę szum
Gdy myślę
słyszę rzekę słów
Gdy medytuje
tysiące głosów krzyczy mi w głowie
Gdy biegnę
czuję radość
Gdy śpię
to śnię
Gdy słucham muzyki
zagłuszam krzyki
Gdy pisze
przelewam duszę na papier
Gdy leżę
odpływam w nicość
Gdy patrzę na gwiazdy
umieram.
Gdy pije piwo
głupieje
Gdy palę trawkę
to się śmieje
Gdy myślę o przyszłości
widzę mrok
Gdy marzę o miłości
uśmiecham się z politowaniem
Gdy widzę ptaki w locie
to tęsknię
Gdy idę w deszczu
czuję, że żyje
Gdy piorun uderzy w mój dom
pomyśle, że to opatrzność
Gdy odnajdę światło
pójdę za nim
Gdy odzyskam spokój ducha
zatańczę z radości
Gdy wiara mnie opuści
rzewnie zapłacze
Gdy przyjdzie miłość
nie zauważę jej
Gdy przyjdzie śmierć
przywitam ją z radością
Gdy nastanie wieczna noc i cisza
Gdy przyjdą dni końca i początku
Stanę na sądzie i opowiem
o swym życiu w wiecznym mroku
A wtedy usłyszę głos
"Przecie ty Wojownik Światła...
Jeden z sług mi najmilszych.
Synu mój, czemuś żył w mroku?"
"Panie mój i Władco.
Ty wiesz najlepiej
skąd ten mrok w mym sercu
I dlaczego tak silnie się w nim zalągł."
"Wiem... Wiem o tym dobrze.
Miałem jednak nadzieje
że dzięki życiu, którym cię obdarowałem
poznasz powód."
"Panie...
Jakże ja, pył marny
miałbym zgłębić
Twój boski plan?"
...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
-życie -ja
-życie -ja