Sokołowski Piotr - Piekło
na targowisku
ludzkich próżności
biję w dzwon
kłębiące ciała
chłystków i parobków
krzyczą usta nabrzmiałe robactwem
kto człowiekiem
kto zwierzęciem
jest
zagryzam wargi
w bolesnym grymasie
wieszam stułę przebaczenia
na trzepaku życia
nadzieja tylko
trzepocze bezwładnie
w oddali
jak ćma oślepiona
promykami słońca
ludzkich próżności
biję w dzwon
kłębiące ciała
chłystków i parobków
krzyczą usta nabrzmiałe robactwem
kto człowiekiem
kto zwierzęciem
jest
zagryzam wargi
w bolesnym grymasie
wieszam stułę przebaczenia
na trzepaku życia
nadzieja tylko
trzepocze bezwładnie
w oddali
jak ćma oślepiona
promykami słońca
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
przeznaczenie
przeznaczenie
Pozostałe wiersze autora:
Błaganie
Carpe diem
Ciało
Codzienność
Credo
Grzybobranie
Ironia
Karma
Kres
Lato
Marzenie
Miłość
Miłość II
Morze
Odpływ
Piekło
Poranek
Samotność
Topiel
W ciemności
Błaganie
Carpe diem
Ciało
Codzienność
Credo
Grzybobranie
Ironia
Karma
Kres
Lato
Marzenie
Miłość
Miłość II
Morze
Odpływ
Piekło
Poranek
Samotność
Topiel
W ciemności