Wawiłow Danuta - Pan i pies
Razem co wieczór pan i pies
Pan, bo pies chcial, a pies bo musiał
Pan się uwznioślał aż do łez
A pies pod każdym drzewkiem siusiał
Piesek oblewał każdy płot
A pan opiewał mleczną drogę
Im wyższy pan obierał lot
Tym wyżej pies podnosił nogę
Wracali do dom za pan brat
Szczęśliwi, choć nie syci jeszcze
Pies się na swej rogóżce kładł
A pan do rana pisał wiersze
Tak nader ściśle, nie od dziś
Wiąże się życie i liryka
Pan by bez psa nie musiał wyjść
Pies się bez pana nie wysika
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
A jak będę dorosła...
Brzydkie zwierzę
Bzdura
Czego mi się chce
Człowiek ze złotym parasolem
Daktyle
Drynda
Dziwny kot
Dziwny pies
Kałużyści
Katecheza 29
Kwiat 26
Lato
Listy
Makowiec
Mama ma zmartwienie
Marzenie
Na wystawie
Nie Wiem Kto
Niewidzialna plastelina
O Fabianie
O Rupakach
Pan i pies
Pokrzywa
Pożałuj mnie
Rysunek
Senna piosenka
Smutny wiersz
Spacerek
Strasznie ważna rzecz
Szybko
Świnka
Trójkątna bajka
Trudna zagadka
Urodzinki
Wędrówka
Wiatr
Wieczór
Zabierz mnie stąd
Zapach czekolady
A jak będę dorosła...
Brzydkie zwierzę
Bzdura
Czego mi się chce
Człowiek ze złotym parasolem
Daktyle
Drynda
Dziwny kot
Dziwny pies
Kałużyści
Katecheza 29
Kwiat 26
Lato
Listy
Makowiec
Mama ma zmartwienie
Marzenie
Na wystawie
Nie Wiem Kto
Niewidzialna plastelina
O Fabianie
O Rupakach
Pan i pies
Pokrzywa
Pożałuj mnie
Rysunek
Senna piosenka
Smutny wiersz
Spacerek
Strasznie ważna rzecz
Szybko
Świnka
Trójkątna bajka
Trudna zagadka
Urodzinki
Wędrówka
Wiatr
Wieczór
Zabierz mnie stąd
Zapach czekolady