Jaczewski Piotr - Pada deszcz
Pada deszcz i padają moje łzy,
smutek, co duszę mą oplata,
pochłania me myśli,
pochłania me ruchy.
Czymże jest to cierpienie, co siły odbiera?
Czymże jest ta miłość, co cierpienie niesie?
Bezlitosny los ciska we mnie cierpienia,
by me marzenia zamienić w wspomnienia,
wspomnienia co serce rozdzierają,
wspomnienia co sen odbierają.
Czy sens walczyć ze światem całym?
Czy sens walczyć ze sobą samym?
Gdy zwycięstwo zdaje się niemożliwością,
odpływam powoli w krainę zapomnienia,
gdzie wszystko piękniejszym się zdaje,
gdzie wszystko tak prostym się zdaje...
smutek, co duszę mą oplata,
pochłania me myśli,
pochłania me ruchy.
Czymże jest to cierpienie, co siły odbiera?
Czymże jest ta miłość, co cierpienie niesie?
Bezlitosny los ciska we mnie cierpienia,
by me marzenia zamienić w wspomnienia,
wspomnienia co serce rozdzierają,
wspomnienia co sen odbierają.
Czy sens walczyć ze światem całym?
Czy sens walczyć ze sobą samym?
Gdy zwycięstwo zdaje się niemożliwością,
odpływam powoli w krainę zapomnienia,
gdzie wszystko piękniejszym się zdaje,
gdzie wszystko tak prostym się zdaje...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
smutek zmartwienie cierpienie rozpacz marzenia los
smutek zmartwienie cierpienie rozpacz marzenia los