Zabrocka Monika - Otworzyłam stare pudło.... ...
Otworzyłam stare pudło....
Wyleciały ćmy-wspomnienia.
Trzepotały skrzydełkami w stronę
słonka poleciały. Wdarły się
do moich myśli-zwariowały.
Coś mówiły o minionych latach i
cudownych chwilach....
Otworzyłam zaciśnięte dłonie
by uchwycić blaski, cienie gdzieś
pędzące-pewnie w zapomnienie.
Pozwoliłam patrzeć oczom na
wspomnień wszystkie strony.
Do pokoju wdarł się zefir i
wywrócił życia strony...
Pociąg nagle stanął, rozpłynęły się
walizki i znajomi.
I pozostał tylko stary domek pustką otoczony....
Wyleciały ćmy-wspomnienia.
Trzepotały skrzydełkami w stronę
słonka poleciały. Wdarły się
do moich myśli-zwariowały.
Coś mówiły o minionych latach i
cudownych chwilach....
Otworzyłam zaciśnięte dłonie
by uchwycić blaski, cienie gdzieś
pędzące-pewnie w zapomnienie.
Pozwoliłam patrzeć oczom na
wspomnień wszystkie strony.
Do pokoju wdarł się zefir i
wywrócił życia strony...
Pociąg nagle stanął, rozpłynęły się
walizki i znajomi.
I pozostał tylko stary domek pustką otoczony....
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Otworzyłam stare pudło.... ...
Otworzyłam stare pudło.... ...