Gajcy Tadeusz - Opowieść z innego świata
Śnieg jak posąg ramionami trzymał
chmury kredkę i wychodził świat
długi bardzo jak rzeka lub szyna
w drzewach krągłych jak paciorkach lamp.
Woda ciekła, gdy cedrową arką
jak zabawką - człowiek świat nawiedził
i leżące pod ziemią w letargu
budził rysie, sarny i niedźwiedzie.
Potem palcem wskazującym dotknął
piersi własnej otulonej liściem
i wywołał z niej dobrą samotność
i łzę pierwszą na ciemny policzek.
Ptactwo nieme dotychczas jak ogród
zwolnił z łodzi, kwiat ulepił z mułu
i cień trysnął spod ziemi, gdy w mroku
dotknął nieba szumiącej kopuły.
Świergotał śnieg już prędzej,
góry przenosił i las,
a on oczy dziękczynne jak ręce
wtapiał milcząc w wyblakły czas.
Przerażony zarysem tylko
głębi mocnej, co ciałem targa,
grudki serca zielonym motylom
pozazdrościł zgubiony w barwach.
Nie mógł. Słowem tę przepaść mierzył,
wiosło skruszył o fali skręt,
kiedy w górze jak okręt lub zwierzę
zawarczała smolista brew.
Zwarte czoło jak proporzec podniósł,
a już grom szedł po dźwięcznych kamieniach
i z łaskawej podawał mu dłoni
słodki napój i tym go napełniał.
Po raz pierwszy ramion dwojga ster
ciął powietrze bluźnierczo, i nogi
jak łuk bramy zaryły się w krę
ziemi, której zwiastowano ogień.
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Jestem tutaj, ot, niedbały...]
1942. Noc wigilijna
Bajka
Bajka druga
Ballada czarnoksięska
Ballada o chłopcu przydrożnym
Ballada o stajence
Betleem
Chwila biblijna
Czarne koła
Czas
Do potomnego
Do zmarłej
Droga Tajemnic
Epitafium
Groteska bardzo smutna
Jezioro
Kantyczka wołania pełna
Kolęda
Korale
Legenda o Homerze
Miłość bez jutra
Modlitwa za rzeczy
Na progu
Nad ranem
Noc
Nowo narodzonemu
O nas
O szewcu zadumanym
Oczyszczenie
Opowieść z innego świata
Pieśń nostalgiczna
Piosenka o przemijaniu
Po raz pierwszy modlitwa
Poemat letargiczny
Portret
Przed odejściem
Przed snem
Przejście
Przesłanie
Przez zamieć wiosenną
Przyjacielowi w drodze
Przystań
Schodząc
Stygmat
Śpiew murów
Temu, który przyjdzie
Ukochanej
Wczorajszemu
Wezwanie
Widma
Wiersz o szukaniu
Wstecz
Z listu
Żebrak smutku
Żegnając się z matką
* * * [Jestem tutaj, ot, niedbały...]
1942. Noc wigilijna
Bajka
Bajka druga
Ballada czarnoksięska
Ballada o chłopcu przydrożnym
Ballada o stajence
Betleem
Chwila biblijna
Czarne koła
Czas
Do potomnego
Do zmarłej
Droga Tajemnic
Epitafium
Groteska bardzo smutna
Jezioro
Kantyczka wołania pełna
Kolęda
Korale
Legenda o Homerze
Miłość bez jutra
Modlitwa za rzeczy
Na progu
Nad ranem
Noc
Nowo narodzonemu
O nas
O szewcu zadumanym
Oczyszczenie
Opowieść z innego świata
Pieśń nostalgiczna
Piosenka o przemijaniu
Po raz pierwszy modlitwa
Poemat letargiczny
Portret
Przed odejściem
Przed snem
Przejście
Przesłanie
Przez zamieć wiosenną
Przyjacielowi w drodze
Przystań
Schodząc
Stygmat
Śpiew murów
Temu, który przyjdzie
Ukochanej
Wczorajszemu
Wezwanie
Widma
Wiersz o szukaniu
Wstecz
Z listu
Żebrak smutku
Żegnając się z matką