Bekus Kasia - opowieść konia
myślał koń...:
czegóż nie mogę...
wdychać trawy woń..?
tylko płaczę całą drogę...
nad moim straconym losem...
na rzeź wydać mnie chciano...
a próbuję podążać za serca głosem...
i nic tylko mi dawne uczucia wyrwano...
ludzie...to bezduszne istoty...
cóż taki już mój los...
przeżywać te deszcze i słoty...
jednak cicho słyszę mój serca głos...
pozostaje mi tylko zostać w rzeźni...
czegóż nie mogę...
wdychać trawy woń..?
tylko płaczę całą drogę...
nad moim straconym losem...
na rzeź wydać mnie chciano...
a próbuję podążać za serca głosem...
i nic tylko mi dawne uczucia wyrwano...
ludzie...to bezduszne istoty...
cóż taki już mój los...
przeżywać te deszcze i słoty...
jednak cicho słyszę mój serca głos...
pozostaje mi tylko zostać w rzeźni...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
los, koń
los, koń