wiersze-poezja.info

 

Wrona Aleksandra - opowieść z jednej nocy bez ciebie

Uerzyłam łokciem o ścianę,
kołdra zsunęła się z lewego uda.
Obudził mnie komar,
Który POZWOLIŁ sobie ukąsić mnie w rekę.
(BO NIE MA CIEBIE!)
Spojrzałam na zagar,
Który z każdą sekundą tykał
Głośniej,
Donośniej,
I WOLNIEJ...
(BO NIE MA CIEBIE!)
Było kilka kwadransów po północy.
Jakaś łuna wpadała prosto na moją poduszkę.
Otworzyłam okno,
Zimny wiatr SPOWODOWAŁ dreszcze.
(BO NIE MA CIEBIE!)
Nagie ręce złapały odrychowo za ramiona.
Szybkim ruchem wyrzuciłam budzik za okno.
Położyłam ZMĘCZONE ciało na łóżko.
(BO NIE MA CIEBIE!)
Po kilku minutach spragnionego snu.
Zmów usłyszałam odgłosy natrętnego owada.
Zapaliłam natychmistowo lampkę,
KLNĄC przy tym bezgłośnie.
(BO NIE MA CIEBIE)
Uciekł...
Znów położyłam się i przykryłam,
Tym razem łuna która znajdowała się
Na moich oczach,
ŚWIECIŁA niczym latarka.
(BO NIE MA CIEBIE)
Wstałam jeszcze bradziej WŚCIEKŁA.
(BO NIE MA CIEBIE!)
Zasunęłam kotarę.
Zgasiłam lampkę, która tak szybko się NAGRZAŁA.
(BO NIE MA CIEBIE...)
Dlaczego?
(BO NIE MA CIEBIE!!!!)



Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
komar, noc, tęsknota, Ty, bezsenność
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Nawadnianie ogrodów | Skype | meble systemowe | Piłka Nożna Live | Formuła 1