Graczyk Karol - Ogień.
Drzewa najwytrwalsze
Obracają się w drzazgi,
Skrada się słońce gorejące.
Źdźbła trawy to drobiazgi,
Gdy las rąk ognistych płonie.
Krzewy nad słowem pożaru płaczące
Czyszczą w potoku łez cierniste dłonie.
Obracają się w drzazgi,
Skrada się słońce gorejące.
Źdźbła trawy to drobiazgi,
Gdy las rąk ognistych płonie.
Krzewy nad słowem pożaru płaczące
Czyszczą w potoku łez cierniste dłonie.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
ogień, słońce, łza
ogień, słońce, łza
Pozostałe wiersze autora:
Aspekty miłości.
Biała dama.
Boję się.
Burza (z Joanną Cieciurą).
Choroba.
Chwile (z Grażyną Gancarek).
Delirium.
Dwudziesty wiek.
Epitafium.
Iskra.
Kałuża.
Kochanie.
Krople łez.
Litania na sprzedaż.
Niebo krwawi.
Niepokój.
Niespełniona przyszłość.
Ogień.
Ostatnie wrota.
Pieniądze.
Pociąg.
Poczęte marzenia.
Preludium.
Przestrzeń.
Rajska Valhalla.
Samotność.
Sen (przy Tobie).
Spacer
Spadek.
Specyfika kobiety.
Tętent.
Tłumu wiatr.
Urodzony morderca.
Wieczna chwila.
Zaklęty.
Życie.
Aspekty miłości.
Biała dama.
Boję się.
Burza (z Joanną Cieciurą).
Choroba.
Chwile (z Grażyną Gancarek).
Delirium.
Dwudziesty wiek.
Epitafium.
Iskra.
Kałuża.
Kochanie.
Krople łez.
Litania na sprzedaż.
Niebo krwawi.
Niepokój.
Niespełniona przyszłość.
Ogień.
Ostatnie wrota.
Pieniądze.
Pociąg.
Poczęte marzenia.
Preludium.
Przestrzeń.
Rajska Valhalla.
Samotność.
Sen (przy Tobie).
Spacer
Spadek.
Specyfika kobiety.
Tętent.
Tłumu wiatr.
Urodzony morderca.
Wieczna chwila.
Zaklęty.
Życie.