Lauks Wojciech - Ocean rozkoszy
Tych dwóch ogni rozszalałych
Co w twych oczach wciąż błyskają
Tej przystani z ustek małych
Której gościem me bywają
Piaskiem sypkim całość złoci
Tuż przy wodzie usypanych
Włosów, co je dłoń ma pieści
Wiatrem westchnień potarganych
I tych dwóch wysepek kształtnych
Co mych dłoni są spotkaniem
Nóg, łańcuchów zgrabnych mocnych
Przez nie ciało me splątane
Tego wiatru gładkich, smukłych
Dłoni muskań na mym ciele
Fal wezbranych, prądów ciepłych
Którym darzysz coraz śmielej
Tego morza twej miłości
Tak pożądam coraz bardziej
Pojedynczych fal, całości
Nikt poza mną nie odnajdzie...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
Markotny limeryk
Niewinny
Ocean rozkoszy
Pod Jaworem
Szydziołek
Ty, ja i morze
Markotny limeryk
Niewinny
Ocean rozkoszy
Pod Jaworem
Szydziołek
Ty, ja i morze