wiersze-poezja.info

 

Straszewski Konrad - O tyle proszę

Na nic ceremonie gdy kochać przestanę
Na cóż mi w tym świecie żyć wtedy
Jestem romantykiem ? taki pozostanę
Kochać to za mało muszę cierpieć niekiedy
Dlatego miłość jest niepowtarzalna
Nie przepraszam uczucie nie rani lecz pustka totalna
Jeśli nie kochasz odłóż to teraz głęboko daleko
Więc teraz Twe serce popłynie miłości rzeką
Na końcu będzie wodospad a gdy już go pokonasz
Tam mnie ujrzysz i gdy będziesz tak wpatrzona
Podejdę bezszelestnie naruszę wszystkie bariery
Nie będę musiał cierpieć będę mógł być szczery
Może tam się odnajdę póki co błądzę jeszcze więcej
Nie jestem Twym pragnieniem Twej duszy westchnieniem
Nie powiem szkoda nie Ty mnie ranisz lecz serce
Ono wie czego mu nie wolno dlatego Cię wybiera nawet duszy drżeniem
Jesteś za dobra za piękna aksamitna biała róża
Nie poznałem tego co Ty nigdy nie byłem człowiekiem
Ty tak niewinna bezbronna tak silna choć mała tak duża
A ja z przedziału między leczonym a lekiem
Taki frajer się znalazł powinien być dumny z uczucia a się boi
Tak powinien biegać krzyczeć skakać i latać on... stoi
Wpatrzony gdzieś gdzie innych wzrok nie sięga
Na sercu jego czerwona wielka pręga
Tyś jego ostoją uczuciem pragnieniem sumieniem
Więc jestem człowiekiem mimo że kieruję się marzeniem
Z dnia na noc z nocy w dzień szuka Cię tęskni wciąż się chwieje
Z pewnością z ufnością będzie trwał nadzieję miał że zaistnieje
To ja znów walczę nie wiem z czym lecz to coś trwa
Nie wiem ile sił kryje jak ja z tym żyję pomóż więc najdroższa ma
Ja wcale nie muszę cierpieć mogę być szczęśliwym
Bo Ty istniejesz i mogę dawać i muszę być cierpliwy !
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość
bon bet at home Brecha.pl ochrona środowiska normaderm system parkingowy
autozłom | utorrent | Akwarystyka | Muzykunia na N | Tomek i przyjaciele