Honek Nadzieja - O Niej
Kim jest ŚMIERĆ?
To kobieta czy mężczyzna?
Co noc wkrada się
do mojego łóżka
i namiętnie się
kochamy
Całuje zimnymi wargami
moje usta
dotyka lodowatymi dłońmi
me ciepłe piersi
odkrywa wszystkie
cielesne tajemnice
tak skrzętnie skrywane
za dnia
Patrzy w oczy
pustym wzrokiem
Mówi cicho i spokojnie
Jak nikt inny jest mi
bliska
daje poczucie bezpieczeństwa
szepcze, że mnie kocha
i nigdy nie opuści
Jest
KOCHANKIEM
PRZYJACIELEM
SIOSTRĄ
Jest mą
ZMORĄ
i
WYBAWIENIEM
Jest przeznaczeniem
od dnia narodzin
A rankiem,
gdy świt nas zaskakuje
ONA zabiera swe ubrania
i bez słowa
ODCHODZI,
a ja
błagam JĄ,
aby zabrała mnie
ze sobą...
To kobieta czy mężczyzna?
Co noc wkrada się
do mojego łóżka
i namiętnie się
kochamy
Całuje zimnymi wargami
moje usta
dotyka lodowatymi dłońmi
me ciepłe piersi
odkrywa wszystkie
cielesne tajemnice
tak skrzętnie skrywane
za dnia
Patrzy w oczy
pustym wzrokiem
Mówi cicho i spokojnie
Jak nikt inny jest mi
bliska
daje poczucie bezpieczeństwa
szepcze, że mnie kocha
i nigdy nie opuści
Jest
KOCHANKIEM
PRZYJACIELEM
SIOSTRĄ
Jest mą
ZMORĄ
i
WYBAWIENIEM
Jest przeznaczeniem
od dnia narodzin
A rankiem,
gdy świt nas zaskakuje
ONA zabiera swe ubrania
i bez słowa
ODCHODZI,
a ja
błagam JĄ,
aby zabrała mnie
ze sobą...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Śmierć
Śmierć
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Białe ściany]
* * * [Białe ściany]
* * * [Bóg spojrzał na mnie]
* * * [Lubię ciemność]
* * * [Lubię ciemność]
* * * [Wejdź we mnie]
* * * [Wejdź we mnie]
* * * [Zapukałam kiedyś do nieba]
Do Anioła Stróża
O Niej
O Niej
Rachunek sumienia
Rachunek sumienia
Schizotymia
Schizotymia
Stworzenie
Wyznanie
Wyznanie
* * * [Białe ściany]
* * * [Białe ściany]
* * * [Bóg spojrzał na mnie]
* * * [Lubię ciemność]
* * * [Lubię ciemność]
* * * [Wejdź we mnie]
* * * [Wejdź we mnie]
* * * [Zapukałam kiedyś do nieba]
Do Anioła Stróża
O Niej
O Niej
Rachunek sumienia
Rachunek sumienia
Schizotymia
Schizotymia
Stworzenie
Wyznanie
Wyznanie