wiersze-poezja.info

 

Kosznik Mateusz - Nirwana

Zobaczyłem ją i zapragnąłem
Gdy wreszcie zapamiętałem jej imię
Pozwoliła mi dotknąć swoich dłoni -
Miała takie aksamitne dłonie
Potem mogłem spojrzeć w jej oczy -
W jej oczach zobaczyłem czary
Nie wiem jak długo w nie patrzyłem
Chyba długo
Wystarczająco długo
By mogła rzucić urok

Wszystko tak magiczne:
Ona nierealnie doskonała
Ja w jej władaniu
Nieopodal mieszkał Mikołaj
I było mi ciepło choć na biegunie
A świat nie ingerował

Wtedy właśnie
Obudziłem się
Zasnąłem
Czy coś w tym rodzaju
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
dłonie mikołaj aksamit
Biuro Rachunkowe druk wielkoformatowy kredyty przez telefon Odżywki OLIMP wymiana linków stałych koszulki tanie zegarki Mortal Kombat sprzątanie biur Fora
lekcje tańca | avast! | Bukmacherka | Działki | tłumacz francuski | Tapety na komputer | planety | Nauka jazdy | upominki | Telewizory, Telewizor LCD | Gdynia w Monopoly | stacje LPG | aparaty | ogłoszenia | Tworzenie stron WWW
karta kredytowa baza Tłumacz niemiecki megaupload rozruszniki