Chudoń Piotr - Nigdy już więcej...
Nigdy już więcej nie ujrzę blasku Twoich błękitnych oczu
Nie poczuje ciepła twych aksamitnych jak jedwab rąk
Uśmiechu najsłodszego, smaku najczystszego Twoich ust
Zapachu włosów, ani bicia nieśmiałego serca
Nawet w snach obrazu rozmytego nie zboczę już
Ogień , który dodawał nam sił, zgasł na zawsze raz
Jedyne co pozostało mi to smutny wyraz twarzy
Długie jak wieczność puste czarne noce
Gdy nawet kiedyś spróbuje przypomnieć sobie coś
Poczuje tylko gdzieś w środku silny skurcz
A dalej pustka i smutek, których nie wypełni nic
Westchnę ciężko tylko :Widocznie tak musiało być
Najgorsze w tym wszystkim ,że muszę w sobie dusić to
Ze świadomością w sercu żyć i pamiętać obraz tych pięknych chwil
Zamiast podtrzymywać nieopisaną magiczną moc ich
Dokonaliśmy najgorszej zamiany, albo zrobił to za nas los?
Ech...siły już nie mam pisać tych słów, co i tak na wiatr gdzieś mkną
Znów jest czarna noc, jak jedna z wielu, lecz bez księżyca dziś
Smutno mi ,że wszystko pamiętam, smutno ,że nie ma nic
Lecz co przeżyłem, tego nie zabierze mi nikt i dalej z tym dalej będę żyć...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
utraconej miłości
utraconej miłości