Sadecki Krzysztof - Nieuniknione
Tak To ja ten co kroczy droga samotnosci
za granica gniewu...
za granica zlosci...
To moej ostatnie tchnienie...
wcielilo sie w mizerne natchnienie
Mrokem otulony, w myslach zagubiony
pisze do ciebie moj przyjacielu...
wiem ze byles jednym z niewielu...
byles tym co wiedzial co naprawde czuje...
i za to ci dziekuje..
Dziekuje ci dziewczyno droga
nie smuc sie bo to nie przez ciebie ma trwoga...
pragne podziekowac tobie
za ten zawrot w mej glowie...
za me sny ...
za me marzenia...
za liczne natchnienia...
Dziekuje ze ciebie Kochac wlasnie moglem
bo sie pogubielem juz nawet w samym sobie
wyjatkowe jednostki to w sobie maja
ze ludzie je za wszystko Kochaja...
Dziekuje ci moj wrogu kochany
to dzieki tobie
w mnie te zmiany
to ty mi rzucales klody pod nogi...
to dzieki tobie szukalem innej drogi...
dzieki tobie utwierdzalem sie w samym sobie
Wiec za to dziekuje tobie...
Dziekuje wam moi rodzice kochani
za to ze moje zycie choc bylo do "bani"
bylo pelne milosci i troski
choc byly miedzy nami liczne konfontacje
przepaszam ze me liczne libacje
za te liczne klopoty...
za naloty mej glupoty...
przepraszam... za to ze sie urodzilem
i takim dzieckiem jakiego pragneliscie nie bylem
przepraszam ze w was zwatpilem
Wiec dodam jeszcze raz i wiem ze to niewiele...
Dziekuje wam przyjaciele...
Dziekuje tobie...
Dziekuje wam...
A teraz odchodze...
Dziekuje Wam !!!
za granica gniewu...
za granica zlosci...
To moej ostatnie tchnienie...
wcielilo sie w mizerne natchnienie
Mrokem otulony, w myslach zagubiony
pisze do ciebie moj przyjacielu...
wiem ze byles jednym z niewielu...
byles tym co wiedzial co naprawde czuje...
i za to ci dziekuje..
Dziekuje ci dziewczyno droga
nie smuc sie bo to nie przez ciebie ma trwoga...
pragne podziekowac tobie
za ten zawrot w mej glowie...
za me sny ...
za me marzenia...
za liczne natchnienia...
Dziekuje ze ciebie Kochac wlasnie moglem
bo sie pogubielem juz nawet w samym sobie
wyjatkowe jednostki to w sobie maja
ze ludzie je za wszystko Kochaja...
Dziekuje ci moj wrogu kochany
to dzieki tobie
w mnie te zmiany
to ty mi rzucales klody pod nogi...
to dzieki tobie szukalem innej drogi...
dzieki tobie utwierdzalem sie w samym sobie
Wiec za to dziekuje tobie...
Dziekuje wam moi rodzice kochani
za to ze moje zycie choc bylo do "bani"
bylo pelne milosci i troski
choc byly miedzy nami liczne konfontacje
przepaszam ze me liczne libacje
za te liczne klopoty...
za naloty mej glupoty...
przepraszam... za to ze sie urodzilem
i takim dzieckiem jakiego pragneliscie nie bylem
przepraszam ze w was zwatpilem
Wiec dodam jeszcze raz i wiem ze to niewiele...
Dziekuje wam przyjaciele...
Dziekuje tobie...
Dziekuje wam...
A teraz odchodze...
Dziekuje Wam !!!
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
prawda,oczy,cierpienie,raj.eden,cien,anioł,dusza,niebo,litość,zamysł,podróz,piórko,wartości,milość,gra,zycie,Vampir,Wampir
prawda,oczy,cierpienie,raj.eden,cien,anioł,dusza,niebo,litość,zamysł,podróz,piórko,wartości,milość,gra,zycie,Vampir,Wampir
Pozostałe wiersze autora:
...:: -I- Psalm Smutku -I- ::...
...:: Czas Cienia ::...
...:: Ostatni list - testament duszy ::...
...:: Przepraszam i Dziekuje ::...
...:: Wedrowka ::...
Cicha obietnica...
Gdy kochasz...
Gra zwana zyciem
Nieuniknione
Padało
Piękno prawdziwe
Piórko
Podróz za granice cienia
Przebudz się
Przyjacielu
Reflekcja
Spójrz prawdzie w oczy...
Vampir
Wartości
...:: -I- Psalm Smutku -I- ::...
...:: Czas Cienia ::...
...:: Ostatni list - testament duszy ::...
...:: Przepraszam i Dziekuje ::...
...:: Wedrowka ::...
Cicha obietnica...
Gdy kochasz...
Gra zwana zyciem
Nieuniknione
Padało
Piękno prawdziwe
Piórko
Podróz za granice cienia
Przebudz się
Przyjacielu
Reflekcja
Spójrz prawdzie w oczy...
Vampir
Wartości