Kokot Przemysław - Niepamięć
Zatrzasnąłeś drzwi, nieodwracając oczu,
Pokój pogrążywszy w smutnej otchłani.
Bezpowrotnie odchodząc zostawiłeś za sobą,
Tylko niedopity kubek zimnej wody.
Powiedz czemu chciałeś usłyszeć szelest,
Skrzydeł ptaka lecącego nad Twą głową.
Który przeleciwszy znika bezpowrotnie, jak Ty,
Który nigdy nie zabłądzi - Ty już też nie.
Nie oglądałeś się na nikogo,
Sam odkrywałeś ten lepszy świat,
Lecz wiedz jedno:
Że każdy ma swojego anioła stróża,
W postaci pary oczu drugiego człowieka...
Pokój pogrążywszy w smutnej otchłani.
Bezpowrotnie odchodząc zostawiłeś za sobą,
Tylko niedopity kubek zimnej wody.
Powiedz czemu chciałeś usłyszeć szelest,
Skrzydeł ptaka lecącego nad Twą głową.
Który przeleciwszy znika bezpowrotnie, jak Ty,
Który nigdy nie zabłądzi - Ty już też nie.
Nie oglądałeś się na nikogo,
Sam odkrywałeś ten lepszy świat,
Lecz wiedz jedno:
Że każdy ma swojego anioła stróża,
W postaci pary oczu drugiego człowieka...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Niemen
Niemen