Kosznik Mateusz - Nienormalny
Cisza przeraża
Wsłuchuję się w nią
Wpadam w trans
I słyszę gdzieś w oddali
Tętent spłoszonego bydła
Z początku - ledwo słyszalny
Coraz głośniej
Coraz bliżej!
To przeraża!!
Tak właśnie brzmi cisza
Dla tego budzę się z bezruchu
Potrząsam nerwowo głową
Rozglądam się
I szeleszczę kartkami
By nie zostać staranowanym
Wsłuchuję się w szelest
By zapomnieć o ciszy
Szelest przeraża! .......
Wsłuchuję się w nią
Wpadam w trans
I słyszę gdzieś w oddali
Tętent spłoszonego bydła
Z początku - ledwo słyszalny
Coraz głośniej
Coraz bliżej!
To przeraża!!
Tak właśnie brzmi cisza
Dla tego budzę się z bezruchu
Potrząsam nerwowo głową
Rozglądam się
I szeleszczę kartkami
By nie zostać staranowanym
Wsłuchuję się w szelest
By zapomnieć o ciszy
Szelest przeraża! .......
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
nienormalny cisza szelest
nienormalny cisza szelest
Pozostałe wiersze autora:
(...)
* * * [Aczkolwiek nieposkromione]
* * * [Człowiek dąży do szczęścia]
* * * [Jakże przyjemnie być buntownikiem]
* * * [Karmię się nienawiścią]
Ale kosmos
Ale kosmos(14.01.04)
Apoezja
Człegeneza
Czy to wiersz, czy niewiersz?
Desperat
Koniec
Mizerykordia
Moja Pani
Nienormalny
Nirwana
On
sam
Sekunda życia
Ukryty stan ducha
Wiersz do rapowania
Za małe
Żródełko
(...)
* * * [Aczkolwiek nieposkromione]
* * * [Człowiek dąży do szczęścia]
* * * [Jakże przyjemnie być buntownikiem]
* * * [Karmię się nienawiścią]
Ale kosmos
Ale kosmos(14.01.04)
Apoezja
Człegeneza
Czy to wiersz, czy niewiersz?
Desperat
Koniec
Mizerykordia
Moja Pani
Nienormalny
Nirwana
On
sam
Sekunda życia
Ukryty stan ducha
Wiersz do rapowania
Za małe
Żródełko