Straszewski Konrad - Niemoc
Więc to właśnie twój wzrok
Wiem za dużo wiem za mało
Może naprawdę pragnę stać się
Takim aby coś w życiu zaistniało
Mimo że uśmiechniesz się do mnie
Czuję serce gorące
Nie potrafię tego ot tak
Zamienić w rozmów tysiące
Ponieważ tak jak to w zarodku
Z tego rodzaju uczuciem bywa
Gdy widzę twarz twą rozbawioną
Odwaga ze śmiechem odpływa
Wiem za dużo wiem za mało
Może naprawdę pragnę stać się
Takim aby coś w życiu zaistniało
Mimo że uśmiechniesz się do mnie
Czuję serce gorące
Nie potrafię tego ot tak
Zamienić w rozmów tysiące
Ponieważ tak jak to w zarodku
Z tego rodzaju uczuciem bywa
Gdy widzę twarz twą rozbawioną
Odwaga ze śmiechem odpływa
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
niemoc, słabość, miłość
niemoc, słabość, miłość
Pozostałe wiersze autora:
A jeśli tak
ale
Artysta
Bez prowizji
Cel
Chwila
Co ja tu robię
Cóż mogę dać
Dajmonio nocy
Dlaczego
Do Anioła
Do Ciebie
Dokąd
Gdybanie
Herosie
Jak
Jak długo
Jak to?
Jak wiatr
Katharsis
Koniec
Kryształ
List do Boga
Nie pozwoliłaś
Niemoc
Niesamowita miłość
O sobie samym
O tyle proszę
Ona czeka
Patrz sercem
Po prostu
Poruszenie
Pozostanę
Prawo
Przypadek
Rozmieć
Tajemnica
To jest coś
Ty jesteś ze snu
Ujrzałem
Wariat
Względna chwila
Zabrakło słów
Zmień świat
Życie
A jeśli tak
ale
Artysta
Bez prowizji
Cel
Chwila
Co ja tu robię
Cóż mogę dać
Dajmonio nocy
Dlaczego
Do Anioła
Do Ciebie
Dokąd
Gdybanie
Herosie
Jak
Jak długo
Jak to?
Jak wiatr
Katharsis
Koniec
Kryształ
List do Boga
Nie pozwoliłaś
Niemoc
Niesamowita miłość
O sobie samym
O tyle proszę
Ona czeka
Patrz sercem
Po prostu
Poruszenie
Pozostanę
Prawo
Przypadek
Rozmieć
Tajemnica
To jest coś
Ty jesteś ze snu
Ujrzałem
Wariat
Względna chwila
Zabrakło słów
Zmień świat
Życie