Darivsz - Niejasność
W oblicze ciemności
na ogromnym koniu
wkraczam
Galopuje powoli
chcąc by się zatrzymał
popędzam go
Lecz staje
rozglądam się dokoła
i nic widzę
Ciemności drogi
przesłaniają jasność mego spojrzenia
Ale patrzę
chcę widzieć
próbuje
Rusza już
światło wypełnia końce mego umysłu
i początki
Ogromny koń znika
lecz światła nie ma
brak
Z ciemności w ciemność
przelałem się...
na ogromnym koniu
wkraczam
Galopuje powoli
chcąc by się zatrzymał
popędzam go
Lecz staje
rozglądam się dokoła
i nic widzę
Ciemności drogi
przesłaniają jasność mego spojrzenia
Ale patrzę
chcę widzieć
próbuje
Rusza już
światło wypełnia końce mego umysłu
i początki
Ogromny koń znika
lecz światła nie ma
brak
Z ciemności w ciemność
przelałem się...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Niejasność
Niejasność