Nocuń Tomasz - Nie znajdziesz
Na światy i wszechświaty
Tajemnic trzy są komnaty,
Moc skryta w kamieniu wyryta
- Pegaz zaśpiewał, Fenix oświecił -
W sercu moc była spowita.
W gwiazdozbiorze Wega
Moc tkwi Ozyrysa,
Szambala z Ratudi
Była w łonie spowita
- Moc czysta, a jednak zakryta.
W kwiecie trzech lotosów
Z blaskiem trzynastu księżyców
Wzrokiem sokoła płynących
Bram pilnuje siedmiu
Miecza i włóczni strażników...
Odległość jest mała
Piachu zabrakło w czerwieni,
Ziemia ich nie zabrała -
Miłość ich połączyła
A gwiazda wiedzę zrodziła.
Wypiłem z pucharu
Cztery na dziewięć łyków,
Lew ryknął, wąż syknął
- Trzech władców siedem żon miało -
Dziecię Nilu w grobowcu powstało...
Honor jak struś mu złożyłem
Głowę swą ocaliłem,
Za wężem krok po trzy czwarte ruszyłem
Poczym sarkofag na plecy włożyłem
- Znowu krew swą ocaliłem;
Trzy na dwa w czterdziestu czterech
Czas jakby zegar już wskazał
- Ogona się chwyciłem-
Trzy szlaki jak oczu troje
Wzrok węża i oko moje.
Bądź dzieckiem - życie wybierzesz
Dorosłym - śmierć pocałujesz -
Księgi nie warto otwierać
Krąg wśród tajemnic zaświeci
Poznania moc wtedy wzleci... 05.2003 r.
Tajemnic trzy są komnaty,
Moc skryta w kamieniu wyryta
- Pegaz zaśpiewał, Fenix oświecił -
W sercu moc była spowita.
W gwiazdozbiorze Wega
Moc tkwi Ozyrysa,
Szambala z Ratudi
Była w łonie spowita
- Moc czysta, a jednak zakryta.
W kwiecie trzech lotosów
Z blaskiem trzynastu księżyców
Wzrokiem sokoła płynących
Bram pilnuje siedmiu
Miecza i włóczni strażników...
Odległość jest mała
Piachu zabrakło w czerwieni,
Ziemia ich nie zabrała -
Miłość ich połączyła
A gwiazda wiedzę zrodziła.
Wypiłem z pucharu
Cztery na dziewięć łyków,
Lew ryknął, wąż syknął
- Trzech władców siedem żon miało -
Dziecię Nilu w grobowcu powstało...
Honor jak struś mu złożyłem
Głowę swą ocaliłem,
Za wężem krok po trzy czwarte ruszyłem
Poczym sarkofag na plecy włożyłem
- Znowu krew swą ocaliłem;
Trzy na dwa w czterdziestu czterech
Czas jakby zegar już wskazał
- Ogona się chwyciłem-
Trzy szlaki jak oczu troje
Wzrok węża i oko moje.
Bądź dzieckiem - życie wybierzesz
Dorosłym - śmierć pocałujesz -
Księgi nie warto otwierać
Krąg wśród tajemnic zaświeci
Poznania moc wtedy wzleci... 05.2003 r.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
tajemnica życia
tajemnica życia
Pozostałe wiersze autora:
Baczność!!!
Bez czucia
Błogosławieni...
Chcę wzlecieć
Człowieczeństwo
Czuję Cię
Duża małość
Dziecko wojny
Europo!...
Gwiazdo ma...
Ja Cię pojąć próbuję
Jam buntu ogniwem
Jeden uśmiech
Jednak potężniejsza jest ...
Jednak się lękam
Już za wiele
Mały
Marsz straconych
Miejsce czaszki
Miłość
Możesz je mieć
Nad ziemią
Nalot
Nasz wspaniały świat?!
Nie znajdziesz
O duszo...
Obacz
Odpływam
Oj, siło ma
Otwórz oczy
Pamiętam i czuję
Polskości!...
Postmoderna
Quetzalcoatlu
Rozstaje
Sen wojenny
Słoneczko
Stworzony
Szept
Tajemnica nieśmiertelności
Tam, gdzie jest czego nie ma
Tchnieniem jest
Trzy w jednym
Twórczość i Sztuka
Uciście go!
Uczę się
Wiem Sokratesie
Wojownik
Wolności
Wśród szumów
Zamysł
Baczność!!!
Bez czucia
Błogosławieni...
Chcę wzlecieć
Człowieczeństwo
Czuję Cię
Duża małość
Dziecko wojny
Europo!...
Gwiazdo ma...
Ja Cię pojąć próbuję
Jam buntu ogniwem
Jeden uśmiech
Jednak potężniejsza jest ...
Jednak się lękam
Już za wiele
Mały
Marsz straconych
Miejsce czaszki
Miłość
Możesz je mieć
Nad ziemią
Nalot
Nasz wspaniały świat?!
Nie znajdziesz
O duszo...
Obacz
Odpływam
Oj, siło ma
Otwórz oczy
Pamiętam i czuję
Polskości!...
Postmoderna
Quetzalcoatlu
Rozstaje
Sen wojenny
Słoneczko
Stworzony
Szept
Tajemnica nieśmiertelności
Tam, gdzie jest czego nie ma
Tchnieniem jest
Trzy w jednym
Twórczość i Sztuka
Uciście go!
Uczę się
Wiem Sokratesie
Wojownik
Wolności
Wśród szumów
Zamysł