Grześkowiak Andrzej - Nie spocznę
Nie spocznę póki nie napiszę
Póki myśli pijanych nie ściszę
Póki skowronka nie nadejdzie chwila
Póki nie dopadnie Orfeusza lira
Nie spocznę nim słońce zobaczę
Nim ziemia z balkonu mi rosą zapłacze
Nim spacer wieczorny nie spiszę
Nim sen mnie nie ukołysze
A potem tak cicho wszeptany
W barwione kolorami moje cztery ściany
Wpatrzony, wmarzony, w Twoje ciepłe lico
Może jeszcze pójdziemy, na spacer ze smyczą.
6 sierpień 2004
Póki myśli pijanych nie ściszę
Póki skowronka nie nadejdzie chwila
Póki nie dopadnie Orfeusza lira
Nie spocznę nim słońce zobaczę
Nim ziemia z balkonu mi rosą zapłacze
Nim spacer wieczorny nie spiszę
Nim sen mnie nie ukołysze
A potem tak cicho wszeptany
W barwione kolorami moje cztery ściany
Wpatrzony, wmarzony, w Twoje ciepłe lico
Może jeszcze pójdziemy, na spacer ze smyczą.
6 sierpień 2004
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: