Blake William - Nie próbuj mówić o miłości
Nie próbuj mówić o miłości,
Bo ona w słowach się nie mieści.
Jest jak wiatr: cichy, niewidzialny,
Co tylko czasem zaszeleści.
Ja powiedziałem, wyznałem miłość
Przed miłą serce otworzyłem
Drżący, zziębnięty, ze łzami w oczach.
Lecz cóż - po chwili jej nie było
Kiedy odeszła, skądś wędrowiec
Nieznany nagle się pojawił
Tak cichy, prawie niewidoczny
Jednym westchnieniem ją przywabił.
Bo ona w słowach się nie mieści.
Jest jak wiatr: cichy, niewidzialny,
Co tylko czasem zaszeleści.
Ja powiedziałem, wyznałem miłość
Przed miłą serce otworzyłem
Drżący, zziębnięty, ze łzami w oczach.
Lecz cóż - po chwili jej nie było
Kiedy odeszła, skądś wędrowiec
Nieznany nagle się pojawił
Tak cichy, prawie niewidoczny
Jednym westchnieniem ją przywabił.
Kategoria:
Poezja obca
Poezja obca
Tagi tego wiersza:
miłość, łzy
miłość, łzy
Pozostałe wiersze autora:
Chora róża
Do oskarżyciela , który jest Bogiem tego świata
Ludzki Abstrakt
Nie próbuj mówić o miłości
Odpowiedz Ziemi
Tygrys
Chora róża
Do oskarżyciela , który jest Bogiem tego świata
Ludzki Abstrakt
Nie próbuj mówić o miłości
Odpowiedz Ziemi
Tygrys