Kubieniec Wojciech - nie płacz
Budząc się rano zawsze myślami przy twoich włosach
zasypiając wieczorami z myślą o poranku
wszystkie możliwe wspomnienia związane z Tobą
miłość prawda niepokój miłość seks miłość
Nie próbuj zapomnieć że byłem
ja nie zapomnę
radości i wiary w to że będzie kiedyś lepiej
niech zgasną wszystkie światła na ziemi
niech będzie spokój i tylko mała potrzeba zaspokojenia
swych skromnych potrzeb
a wtedy przygarnę Cię pod swoje ramię i powiem:
Nie płacz maleńka
znowu pozostaniemy ja Ty i
miłość prawda niepokój miłość seks miłość
My jeszcze im pokażemy wypowiemy wojnę wszystkim możliwym
stworzeniom zburzymy wszelkie możliwe pomniki
postawimy nowe całkiem nowsze postumenty chwały
nie będzie już bólu na naszej planecie nasza planeta będzie tylko nasza
a wtedy przygarnę Cię pod swoje ramię i powiem:
Nie płacz...
Ukołyszę w swych ramionach do snu
poczuję Twój oddech na swoim czole już będę wiedział
i widział całość istnień, westchnień i wzruszeń
A kiedy drzewa zapadną w sen najwyższe szczyty staną się niczym
Ty odejdziesz ze swą słodką magią
ja będę pamiętał tylko ten
jeden dotyk więcej wart niż każde drzewo i szczyt
na świecie każdy kwiat twoim domem będzie
będę szukał ale nie znajdę odpowiednich słów by opisać
wspomnienia z życia całego swego
może ktoś zapuka ale ja nie zbudzę się już
tyle zmian na świecie to i ja utonę w ich zamęcie.
Nie płacz Maleńka.
zasypiając wieczorami z myślą o poranku
wszystkie możliwe wspomnienia związane z Tobą
miłość prawda niepokój miłość seks miłość
Nie próbuj zapomnieć że byłem
ja nie zapomnę
radości i wiary w to że będzie kiedyś lepiej
niech zgasną wszystkie światła na ziemi
niech będzie spokój i tylko mała potrzeba zaspokojenia
swych skromnych potrzeb
a wtedy przygarnę Cię pod swoje ramię i powiem:
Nie płacz maleńka
znowu pozostaniemy ja Ty i
miłość prawda niepokój miłość seks miłość
My jeszcze im pokażemy wypowiemy wojnę wszystkim możliwym
stworzeniom zburzymy wszelkie możliwe pomniki
postawimy nowe całkiem nowsze postumenty chwały
nie będzie już bólu na naszej planecie nasza planeta będzie tylko nasza
a wtedy przygarnę Cię pod swoje ramię i powiem:
Nie płacz...
Ukołyszę w swych ramionach do snu
poczuję Twój oddech na swoim czole już będę wiedział
i widział całość istnień, westchnień i wzruszeń
A kiedy drzewa zapadną w sen najwyższe szczyty staną się niczym
Ty odejdziesz ze swą słodką magią
ja będę pamiętał tylko ten
jeden dotyk więcej wart niż każde drzewo i szczyt
na świecie każdy kwiat twoim domem będzie
będę szukał ale nie znajdę odpowiednich słów by opisać
wspomnienia z życia całego swego
może ktoś zapuka ale ja nie zbudzę się już
tyle zmian na świecie to i ja utonę w ich zamęcie.
Nie płacz Maleńka.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
płacz maleńkiej
płacz maleńkiej