Rak Aleksandra - Nie płacz
Dotknąłeś delikatną dłonią
Zaróżowionego policzka.
Otarłeś łzy,
Łzy smutku.
Teraz płakać chcę dla Ciebie,
Ze szczęścia.
Oczy spuściłam w dół,
Wzrok utkwiłam w ziemię
Zawstydzona.
Czym?
Zapytasz pewnie zaraz.
Twym spojrzeniem.
Drugą dłonią
Podtrzymałeś ciężką twarz.
Zbliżyłeś się.
Podniosłam wzrok,
Ta sekunda,
Setna część czasu
Otworzyła drzwi do świata szczęścia.
Delikatne muśnięcie ust...
Nie spuściłam wzroku już.
Zaróżowionego policzka.
Otarłeś łzy,
Łzy smutku.
Teraz płakać chcę dla Ciebie,
Ze szczęścia.
Oczy spuściłam w dół,
Wzrok utkwiłam w ziemię
Zawstydzona.
Czym?
Zapytasz pewnie zaraz.
Twym spojrzeniem.
Drugą dłonią
Podtrzymałeś ciężką twarz.
Zbliżyłeś się.
Podniosłam wzrok,
Ta sekunda,
Setna część czasu
Otworzyła drzwi do świata szczęścia.
Delikatne muśnięcie ust...
Nie spuściłam wzroku już.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
pocałunek, miłość, zakochanie,
pocałunek, miłość, zakochanie,