Kasprowicz Jan - Nie pierwszy raz ci mówię...
Nie pierwszy raz ci mówię: Jeśli się nadarzy
Los chętny pocałunkom, ty nie mędrkuj wiele,
Nie badaj, skąd przychodzi i jakie ma cele
Uboczne, tylko ""całuj... Nie lękaj się straży
Rozsądku, gdy szaleństwo chcesz zamknąć w dziele
Szalonem: szczery popęd nie chełpi się twarzy
Grymasem, którym ludzie osłaniają starzy
Swą słabość... W samą porę życie na proch zmiele,
Rozmierzy i roztrząśnie twoją żądzę życia,
Nie dosyć: jeszcze-ć k'tobie wypełzną z ukrycia,
Gdzie nic się twój a przędzie, straszne siostry, Parki,
I piersi ukazawszy pomięte i karki
Zmarszczone, gorzko zadrwią: " Młodości zaprzaniec!
Dziś chyba pocałujesz?... Chyba pójdziesz w taniec!? "
Los chętny pocałunkom, ty nie mędrkuj wiele,
Nie badaj, skąd przychodzi i jakie ma cele
Uboczne, tylko ""całuj... Nie lękaj się straży
Rozsądku, gdy szaleństwo chcesz zamknąć w dziele
Szalonem: szczery popęd nie chełpi się twarzy
Grymasem, którym ludzie osłaniają starzy
Swą słabość... W samą porę życie na proch zmiele,
Rozmierzy i roztrząśnie twoją żądzę życia,
Nie dosyć: jeszcze-ć k'tobie wypełzną z ukrycia,
Gdzie nic się twój a przędzie, straszne siostry, Parki,
I piersi ukazawszy pomięte i karki
Zmarszczone, gorzko zadrwią: " Młodości zaprzaniec!
Dziś chyba pocałujesz?... Chyba pójdziesz w taniec!? "
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
radość, romantyzm, kochanie, rozdzielenie, wspólnota
radość, romantyzm, kochanie, rozdzielenie, wspólnota
Pozostałe wiersze autora:
Co się to dzieje!
Czekałem na ciebie wczora
Gdy mnie ogarnia zmrok
Nie pierwszy raz ci mówię...
Co się to dzieje!
Czekałem na ciebie wczora
Gdy mnie ogarnia zmrok
Nie pierwszy raz ci mówię...