Zielinski Janusz - Nie lubię...
Ja nie lubię pisać wierszy.
Nie lubię myśli skrytych przekuwać w słowa...
Wolę wszystko to co mnie dręczy,
Gdzieś pod sercem, dla siebie schować.
Bo może ktoś śmiałby się z tego,
Bo może ktoś kpiłby sobie ze mnie.
A dla człowieka nie ma nic gorszego
niż myśl, że tworzył nadaremnie.
Po cóż przed obcymi otwierać swą duszę?
Po cóż proste słowa układać z patosem?
Po cóż? Robić tego nie muszę,
A MUSZĘ to tylko pogodzić się z losem.
I choć niejedno człowieka uderza jak młotem,
I choć niejedna myśl w dzień i w noc mnie dręczy...
Cóż - "mowa jest srebrem a milczenie złotem"...
Nie, ja nie lubię pisać wierszy.
Nie lubię myśli skrytych przekuwać w słowa...
Wolę wszystko to co mnie dręczy,
Gdzieś pod sercem, dla siebie schować.
Bo może ktoś śmiałby się z tego,
Bo może ktoś kpiłby sobie ze mnie.
A dla człowieka nie ma nic gorszego
niż myśl, że tworzył nadaremnie.
Po cóż przed obcymi otwierać swą duszę?
Po cóż proste słowa układać z patosem?
Po cóż? Robić tego nie muszę,
A MUSZĘ to tylko pogodzić się z losem.
I choć niejedno człowieka uderza jak młotem,
I choć niejedna myśl w dzień i w noc mnie dręczy...
Cóż - "mowa jest srebrem a milczenie złotem"...
Nie, ja nie lubię pisać wierszy.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: