Smorawski Janusz - naiwne marzenie
Jest śmiertelna potrzeba
codziennie nieustannie gdy rano wstaję
takie najzwyczajniejsze marzenie
śmierć-bezosobowa forma rzeczownika
jej pragnę i takie me najskrytsze żądanie
jaki bowiem sens życia nijakiego?
na łonie samotności
w ramionach melancholii
w stagnacji wieczności
w paroksyzmach leku nieustannego
nietożsamości ciała dotkliwego
nie,próżna ta intelektualna dialektyka
szukanie sensu w bezsensie prozy życia
czekam więc sobie na śmierć
i umieram w marzeniach ponownie każdego ranka od 23lat..........................
codziennie nieustannie gdy rano wstaję
takie najzwyczajniejsze marzenie
śmierć-bezosobowa forma rzeczownika
jej pragnę i takie me najskrytsze żądanie
jaki bowiem sens życia nijakiego?
na łonie samotności
w ramionach melancholii
w stagnacji wieczności
w paroksyzmach leku nieustannego
nietożsamości ciała dotkliwego
nie,próżna ta intelektualna dialektyka
szukanie sensu w bezsensie prozy życia
czekam więc sobie na śmierć
i umieram w marzeniach ponownie każdego ranka od 23lat..........................
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Śmierć
Śmierć