Lec Stanisław Jerzy - Myśli nieuczesane (niecenzuralne w PRL)
? Śniła mi się we śnie rzeczywistość. Z jaką ulgą się obudziłem.
? Zawsze znajdą się Eskimosi, którzy wypracują dla mieszkańców Konga Belgijskiego wskazówki zachowania się w czas olbrzymich upałów.
? Konstytucja państwowa powinna być taka, aby nie naruszała konstytucji obywatela.
? Okno na świat można zasłonić gazetą.
? Wolności nie można symulować!
? Biada dyktatorom. Którzy uwierzyli, że nie są dyktatorami!
? Nie otwieraj nigdy drzwi takim, którzy je otwierają i bez twego pozwolenia.
? Nie opowiadajcie swoich snów. A może przyjdą do władzy freudyści?
? W jednych krajach banicja jest karą najdotkliwszą, w innych powinni o nią walczyć co najhumanitarniejsi obywatele.
? Wszystko należy poświęcić człowiekowi. Tylko nie innych ludzi.
? Spotkałem człowieka tak nieoczytanego, że musiał cytaty z klasyków wymyślać sam.
? Stosy nie rozświetlają ciemności.
? Bezmyślność zabija. Innych.
? I słowo może być kneblem.
? Gdy lud nie ma głosu, poznaje się to nawet przy śpiewaniu hymnów.
? Im mniejsi obywatele, tym większe się zdaje imperium.
? Są urodzeni mężowie stanu ? wyjątkowego.
? Gdy krzykną: "Niech żyje postęp!" ? pytaj zawsze: "Postęp czego?"
? Uważajmy! Lekceważony przez nas analfabeta może postawić kropkę nad i.
? Waga zagadnienia liczy się brutto. Z nami.
? Drogowskazy stoją na miejscu.
? "Deszcz pada do góry" przyznał człowiek powieszony do góry nogami. Dopisano: "Zgodnie z prawdą"
? Któż pyta tezy i antytezy, czy chcą zostać syntezą.
? Miłość ojczyzny nie zna granic cudzych.
? Demostenes przemawiał swobodnie z kamykami w ustach. Też mi przeszkoda!
? Analfabeci muszą dyktować.
? Czy ludożerca ma prawo mówić w imieniu zjedzonych przez siebie?
? Były czasy, że niewolników trzeba było legalnie kupować.
? Pegazowi wkłada się wędzidła w usta jeźdźca.
? Sezamie, otwórz się ? ja chcę wyjść!
? Z szeregu zer łatwo stworzyć łańcuchy.
? Pamiętajcie, cena, którą płacić trzeba za wolność, maleje, gdy rośnie popyt.
? Burzmy Bastylie, zanim je zbudują.
? Po stracie zębów podobno większa swoboda języka.
? Triumf wiedzy o człowieku ? akta tajnej policji.
? I pałka policyjna jest drogowskazem.
? Satyrycy, wyzbądźcie się słów, niech mówią liczby!
? Spod satyry wyjęte są rzeczy same przez się śmieszne.
? Tragizm epoki oddaje jej śmiech.
? Materiały historyczne powinny być łatwopalne.
? Pozytywnych bohaterów nie musi się tworzyć, wystarczy ich mianować.
? Sztuka dydaktyczna to również ta, która o d u c z a myśleć.
? O epoce więcej mówią słowa, których się nie używa, niż te, których się nadużywa.
? Sztuka idzie naprzód, a za nią strażnicy.
? Jak poznać burze dziejowe? Długo jeszcze potem kości łamią.
? Głębię można imitować zabarwieniem.
? Tam, gdzie rządzi prawo okrutne, lud tęskni za bezprawiem.
? Gdy padają głowy, nie opuszczaj swojej.
? I krew przelana jeszcze bije. Pulsem epoki.
? Pod pałką nawet w bębnie budzi się Muza.
? Własna niemoc jest tak niebezpieczna jak obca przemoc.
? Marzenie niewolników: targ, gdzie można by sobie kupować panów.
? Wymówka ludożerców: "człowiek to bydlę".
? W niebezpiecznych czasach nie wchodź w siebie, tam cię najłatwiej znajdą.
? Kajdany nie lubią przykuwać uwagi.
? Z kącików uśmiechów można obliczyć rozpiętość wolności.
? Prawdę trzymają pod kluczem jak najdroższy skarb ci, co ją najmniej cenią.
? Ślepej wierze źle patrzy z oczu.
? Karłom trzeba się nisko kłaniać.
? Wartości ogólnoludzkie to te, których nie opłaca sie przemycać z kraju do kraju.
? Naród może mieć jedną duszę, jedno serce, jedną pierś, którą nadstawia, ale biada, gdy ma tylko jeden mózg.
? Więzienia sa trudnym punktem wyjścia.
? W swoich słowach zamknął epokę. Mowa o poecie? Nie, o sędzi.
? Oto stróż prawa -chroni je tak doskonale, by nikt nie mógł z niego skorzystać.
? Śmiał się jedynie w duchu, i to Ustaw.
? I bat puszcza pędy, gdy natrafi na podatny grunt.
? Bezsenność ? choroba epok, w którym ludziom każą zamykać oczy na wiele rzeczy.
? Satyra nigdy nie może zdać egzaminu, w kolegiach jurorów siedzą jej obiekty.
? O, gdybyż los człowieka był jedynie przedmiotem filozofii!
? Chcesz śpiewać w chórze? Przypatrz się wpierw pałeczce dyrygenta!
? Czasami satyra musi rekonstruować to, co zniszczył patos.
? Kanibale wolą tych, co nie mają kośćca.
? Czy sztuka ma być zrozumiała? Tak, ale tylko dla adresatów.
? Nie muszą mieć wiele do powiedzenia ci, co mogą rozkazywać gestem.
? A może mury Jerycha padły od zbytniego dęcia w fanfary wewnątrz tych murów?
? Wyznania "Świat jest piękny" żądają zwykle ode mnie ci, co mi go obrzydzili.
? Ślady wielu zbrodni prowadzą w przyszłość.
? Literatura faktu? Niektóre fakty nie życzą jej sobie.
? Działanie ucisku zależy od materiału, jedni stają się mniejsi, drudzy więksi.
? Był wiernym chorążym. Gdy dzierżył drzewce sztandaru, nie dał sobie niczym odwrócić uwagi, nawet zmianą barw.
? Śmiałek: je z ręki tyrana.
? Wielkie czasy mogą zmienić pokaźną ilość małych ludzi.
? Milczącym nie można odebrać słowa.
? Najczęściej tracą wolność ci, co jej pragną.
? Donos: Ecce homo!
? Słowo trafia wszędzie, ale wyjść mu potem czasem trudno.
? Boję się zawsze tych, co żądają rządu dusz. Co robią z ciałami?
? Są tacy, co nie mogą zabić człowieka. Muszą go wpierw pozbawić człowieczeństwa.
? Spełniają się nasze najśmielsze marzenia, czas już na nieśmiałe.
? Niektóre myśli przychodzą do głowy pod eskortą.
? Jak najsprawiedliwiej wydać sąd o jakimś państwie? Najprościej ? na podstawie jego sądownictwa.
? Ludzie są w rękach r z e c z o -znawców!
? Dyscyplina sztuki wymaga wolności.
? Apel niektórych: "Nie mordujmy się nawzajem!" bywa źle zrozumiany. Żądają jedynie wyłącznego prawa mordowania.
? Mimo że ich drogi się rozeszły, szli dalej ? jako strażnik i eskortowany.
? Nie cierpię filozofów, którzy lubią dzielić włos na czworo na cudzych, żywych głowach, i to przy pomocy topora.
? No i przebiłeś głową mur. Co będziesz robił w sąsiedniej celi?
? Straszny jest oddech epoki, w której go brak.
? Pięta Achillesowa ukryta jest często w bucie tyrana.
? I z drżenia obywateli rysują się fundamenty państwa.
? Nie należy ruszać z martwego punktu kosztem żywych.
? Dziwne, przemyca się zawsze prawdę do krajów, gdzie jest niżej notowana. Co za interes?
? Biada żywym władcom, którym oddają cześć należną zmarłym.
? I wisielcy mogą się chwiać w niewłaściwą stronę.
? Napis na pomniku brzmi czasem jak list gończy.
? Miał manię prześladowczą, że ktoś za nim chodzi, a to był jedynie pracownik urzędu śledczego.
? Czasem kłamstwo tak przystaje do prawdy, że trudno żyć w tej szparze.
? Trudno patrzeć przez palce na tych, co nam zasłaniają nimi oczy.
? Niósł wysoko sztandar, nie chciał go widzieć.
? Fałszywi prorocy spełniają sami swoje przepowiednie.
? Gdy despoci wracają do terroru, można spać spokojnie. To żaden podstęp.
? Satyryk, który pluje z wiatrem, opluwa własną twarz.
? Gdy nie ma się z czego śmiać, rodzą się satyrycy.
? Człowiek nie jest samotny! Ktoś go przecież pilnuje.
? Gdy na krew padnie trochę łez ? jakże różowo.
? I zło chce nas jedynie uszczęśliwić.
? Torturowali go. Szukali w nim swoich myśli.
? Ci, co boją się nagiej prawdy, obdzierają ją ze skóry.
? Opozycjonista. Wznosił toasty trzymają puchar w zaciśniętej pięści.
? Z zagadnień prawa: do ilu trupów wolno się mylić?
? Ciemno w tym państwie, gdzie łotry na świeczniku.
? "Nie lubię chwil wolności ? zwierzał się rutynowany niewolnik ? zrywają się łączące nas kajdany i człowiek zostaje sam jak palec."
? Wzmocnij szmatę pałką, a wielu powie, że to sztandar.
? To, co się rodzi martwe, długo nie może umrzeć.
? Państwa policyjne nie są zaludnione wyłącznie przez policjantów.
? Ów naród żył jedną myślą, co podzielone przez jego liczbę, pozostawiało niewiele w głowie jednostki.
? ? Przylgnęli do mnie ? rzekł Terror o tych, których zmiażdżył.
? Ci, którzy noszą końskie okulary, niech pamiętają, że do kompletu należą wędzidło i bat.
? Nie zawsze poznasz po wskazującym palcu, w czyim jesteś ręku.
? Wolność powinna mieć s w o j e granice.
? Wszystko jest kwestią umowy. Niestety nie z nami.
? Widziałem marionetki, co zamiast sznurków miały kajdany.
? Odpowiedzialność jest wygodna, spoczywa często na takich, co są nietykalni.
? Opinia publiczna powinna być zaalarmowana swoim istnieniem.
? Trudno przyklasnąć tym, co skrępowali ręce.
? Nie żądajcie od tego, który ma knebel w ustach, żeby wam o tym powiedział.
? Sztuka zaangażowana? Przez kogo?
? Dogmatykom niepotrzebny człowiek. Nawet w nich.
? Przyłożyli obie ręce do zbrodni. Oklaskiwali ją.
? Myśl powinna być głębsza niż sięgnąć może ramię władzy.
? Najniższy upadek sztuki ? na kolana.
? Był na szczycie sławy. Pod butem tyrana.
? Żąda pan wolności? Jest pan konserwatystą! Trzeba iść z postępem.
? Ślady knebla widoczne są na języku.
? W czasach pogardy łatwiej o chwilę dumy.
? Powinno się wprowadzić nowy znak przestankowy ? domyślnik.
? Przemówiłem raz do Wolności. ? Nie rozumiem metafor ? odpowiedziała.
? Gdy coś grozi rozpadem, drutuje się je kolczastym drutem.
? Czy aby jestem patriotą?
Zależy kto pyta o to.
? Inny stan racji,
niż racja stanu,
inny plan plonu,
inny plon planu.
? Zawsze znajdą się Eskimosi, którzy wypracują dla mieszkańców Konga Belgijskiego wskazówki zachowania się w czas olbrzymich upałów.
? Konstytucja państwowa powinna być taka, aby nie naruszała konstytucji obywatela.
? Okno na świat można zasłonić gazetą.
? Wolności nie można symulować!
? Biada dyktatorom. Którzy uwierzyli, że nie są dyktatorami!
? Nie otwieraj nigdy drzwi takim, którzy je otwierają i bez twego pozwolenia.
? Nie opowiadajcie swoich snów. A może przyjdą do władzy freudyści?
? W jednych krajach banicja jest karą najdotkliwszą, w innych powinni o nią walczyć co najhumanitarniejsi obywatele.
? Wszystko należy poświęcić człowiekowi. Tylko nie innych ludzi.
? Spotkałem człowieka tak nieoczytanego, że musiał cytaty z klasyków wymyślać sam.
? Stosy nie rozświetlają ciemności.
? Bezmyślność zabija. Innych.
? I słowo może być kneblem.
? Gdy lud nie ma głosu, poznaje się to nawet przy śpiewaniu hymnów.
? Im mniejsi obywatele, tym większe się zdaje imperium.
? Są urodzeni mężowie stanu ? wyjątkowego.
? Gdy krzykną: "Niech żyje postęp!" ? pytaj zawsze: "Postęp czego?"
? Uważajmy! Lekceważony przez nas analfabeta może postawić kropkę nad i.
? Waga zagadnienia liczy się brutto. Z nami.
? Drogowskazy stoją na miejscu.
? "Deszcz pada do góry" przyznał człowiek powieszony do góry nogami. Dopisano: "Zgodnie z prawdą"
? Któż pyta tezy i antytezy, czy chcą zostać syntezą.
? Miłość ojczyzny nie zna granic cudzych.
? Demostenes przemawiał swobodnie z kamykami w ustach. Też mi przeszkoda!
? Analfabeci muszą dyktować.
? Czy ludożerca ma prawo mówić w imieniu zjedzonych przez siebie?
? Były czasy, że niewolników trzeba było legalnie kupować.
? Pegazowi wkłada się wędzidła w usta jeźdźca.
? Sezamie, otwórz się ? ja chcę wyjść!
? Z szeregu zer łatwo stworzyć łańcuchy.
? Pamiętajcie, cena, którą płacić trzeba za wolność, maleje, gdy rośnie popyt.
? Burzmy Bastylie, zanim je zbudują.
? Po stracie zębów podobno większa swoboda języka.
? Triumf wiedzy o człowieku ? akta tajnej policji.
? I pałka policyjna jest drogowskazem.
? Satyrycy, wyzbądźcie się słów, niech mówią liczby!
? Spod satyry wyjęte są rzeczy same przez się śmieszne.
? Tragizm epoki oddaje jej śmiech.
? Materiały historyczne powinny być łatwopalne.
? Pozytywnych bohaterów nie musi się tworzyć, wystarczy ich mianować.
? Sztuka dydaktyczna to również ta, która o d u c z a myśleć.
? O epoce więcej mówią słowa, których się nie używa, niż te, których się nadużywa.
? Sztuka idzie naprzód, a za nią strażnicy.
? Jak poznać burze dziejowe? Długo jeszcze potem kości łamią.
? Głębię można imitować zabarwieniem.
? Tam, gdzie rządzi prawo okrutne, lud tęskni za bezprawiem.
? Gdy padają głowy, nie opuszczaj swojej.
? I krew przelana jeszcze bije. Pulsem epoki.
? Pod pałką nawet w bębnie budzi się Muza.
? Własna niemoc jest tak niebezpieczna jak obca przemoc.
? Marzenie niewolników: targ, gdzie można by sobie kupować panów.
? Wymówka ludożerców: "człowiek to bydlę".
? W niebezpiecznych czasach nie wchodź w siebie, tam cię najłatwiej znajdą.
? Kajdany nie lubią przykuwać uwagi.
? Z kącików uśmiechów można obliczyć rozpiętość wolności.
? Prawdę trzymają pod kluczem jak najdroższy skarb ci, co ją najmniej cenią.
? Ślepej wierze źle patrzy z oczu.
? Karłom trzeba się nisko kłaniać.
? Wartości ogólnoludzkie to te, których nie opłaca sie przemycać z kraju do kraju.
? Naród może mieć jedną duszę, jedno serce, jedną pierś, którą nadstawia, ale biada, gdy ma tylko jeden mózg.
? Więzienia sa trudnym punktem wyjścia.
? W swoich słowach zamknął epokę. Mowa o poecie? Nie, o sędzi.
? Oto stróż prawa -chroni je tak doskonale, by nikt nie mógł z niego skorzystać.
? Śmiał się jedynie w duchu, i to Ustaw.
? I bat puszcza pędy, gdy natrafi na podatny grunt.
? Bezsenność ? choroba epok, w którym ludziom każą zamykać oczy na wiele rzeczy.
? Satyra nigdy nie może zdać egzaminu, w kolegiach jurorów siedzą jej obiekty.
? O, gdybyż los człowieka był jedynie przedmiotem filozofii!
? Chcesz śpiewać w chórze? Przypatrz się wpierw pałeczce dyrygenta!
? Czasami satyra musi rekonstruować to, co zniszczył patos.
? Kanibale wolą tych, co nie mają kośćca.
? Czy sztuka ma być zrozumiała? Tak, ale tylko dla adresatów.
? Nie muszą mieć wiele do powiedzenia ci, co mogą rozkazywać gestem.
? A może mury Jerycha padły od zbytniego dęcia w fanfary wewnątrz tych murów?
? Wyznania "Świat jest piękny" żądają zwykle ode mnie ci, co mi go obrzydzili.
? Ślady wielu zbrodni prowadzą w przyszłość.
? Literatura faktu? Niektóre fakty nie życzą jej sobie.
? Działanie ucisku zależy od materiału, jedni stają się mniejsi, drudzy więksi.
? Był wiernym chorążym. Gdy dzierżył drzewce sztandaru, nie dał sobie niczym odwrócić uwagi, nawet zmianą barw.
? Śmiałek: je z ręki tyrana.
? Wielkie czasy mogą zmienić pokaźną ilość małych ludzi.
? Milczącym nie można odebrać słowa.
? Najczęściej tracą wolność ci, co jej pragną.
? Donos: Ecce homo!
? Słowo trafia wszędzie, ale wyjść mu potem czasem trudno.
? Boję się zawsze tych, co żądają rządu dusz. Co robią z ciałami?
? Są tacy, co nie mogą zabić człowieka. Muszą go wpierw pozbawić człowieczeństwa.
? Spełniają się nasze najśmielsze marzenia, czas już na nieśmiałe.
? Niektóre myśli przychodzą do głowy pod eskortą.
? Jak najsprawiedliwiej wydać sąd o jakimś państwie? Najprościej ? na podstawie jego sądownictwa.
? Ludzie są w rękach r z e c z o -znawców!
? Dyscyplina sztuki wymaga wolności.
? Apel niektórych: "Nie mordujmy się nawzajem!" bywa źle zrozumiany. Żądają jedynie wyłącznego prawa mordowania.
? Mimo że ich drogi się rozeszły, szli dalej ? jako strażnik i eskortowany.
? Nie cierpię filozofów, którzy lubią dzielić włos na czworo na cudzych, żywych głowach, i to przy pomocy topora.
? No i przebiłeś głową mur. Co będziesz robił w sąsiedniej celi?
? Straszny jest oddech epoki, w której go brak.
? Pięta Achillesowa ukryta jest często w bucie tyrana.
? I z drżenia obywateli rysują się fundamenty państwa.
? Nie należy ruszać z martwego punktu kosztem żywych.
? Dziwne, przemyca się zawsze prawdę do krajów, gdzie jest niżej notowana. Co za interes?
? Biada żywym władcom, którym oddają cześć należną zmarłym.
? I wisielcy mogą się chwiać w niewłaściwą stronę.
? Napis na pomniku brzmi czasem jak list gończy.
? Miał manię prześladowczą, że ktoś za nim chodzi, a to był jedynie pracownik urzędu śledczego.
? Czasem kłamstwo tak przystaje do prawdy, że trudno żyć w tej szparze.
? Trudno patrzeć przez palce na tych, co nam zasłaniają nimi oczy.
? Niósł wysoko sztandar, nie chciał go widzieć.
? Fałszywi prorocy spełniają sami swoje przepowiednie.
? Gdy despoci wracają do terroru, można spać spokojnie. To żaden podstęp.
? Satyryk, który pluje z wiatrem, opluwa własną twarz.
? Gdy nie ma się z czego śmiać, rodzą się satyrycy.
? Człowiek nie jest samotny! Ktoś go przecież pilnuje.
? Gdy na krew padnie trochę łez ? jakże różowo.
? I zło chce nas jedynie uszczęśliwić.
? Torturowali go. Szukali w nim swoich myśli.
? Ci, co boją się nagiej prawdy, obdzierają ją ze skóry.
? Opozycjonista. Wznosił toasty trzymają puchar w zaciśniętej pięści.
? Z zagadnień prawa: do ilu trupów wolno się mylić?
? Ciemno w tym państwie, gdzie łotry na świeczniku.
? "Nie lubię chwil wolności ? zwierzał się rutynowany niewolnik ? zrywają się łączące nas kajdany i człowiek zostaje sam jak palec."
? Wzmocnij szmatę pałką, a wielu powie, że to sztandar.
? To, co się rodzi martwe, długo nie może umrzeć.
? Państwa policyjne nie są zaludnione wyłącznie przez policjantów.
? Ów naród żył jedną myślą, co podzielone przez jego liczbę, pozostawiało niewiele w głowie jednostki.
? ? Przylgnęli do mnie ? rzekł Terror o tych, których zmiażdżył.
? Ci, którzy noszą końskie okulary, niech pamiętają, że do kompletu należą wędzidło i bat.
? Nie zawsze poznasz po wskazującym palcu, w czyim jesteś ręku.
? Wolność powinna mieć s w o j e granice.
? Wszystko jest kwestią umowy. Niestety nie z nami.
? Widziałem marionetki, co zamiast sznurków miały kajdany.
? Odpowiedzialność jest wygodna, spoczywa często na takich, co są nietykalni.
? Opinia publiczna powinna być zaalarmowana swoim istnieniem.
? Trudno przyklasnąć tym, co skrępowali ręce.
? Nie żądajcie od tego, który ma knebel w ustach, żeby wam o tym powiedział.
? Sztuka zaangażowana? Przez kogo?
? Dogmatykom niepotrzebny człowiek. Nawet w nich.
? Przyłożyli obie ręce do zbrodni. Oklaskiwali ją.
? Myśl powinna być głębsza niż sięgnąć może ramię władzy.
? Najniższy upadek sztuki ? na kolana.
? Był na szczycie sławy. Pod butem tyrana.
? Żąda pan wolności? Jest pan konserwatystą! Trzeba iść z postępem.
? Ślady knebla widoczne są na języku.
? W czasach pogardy łatwiej o chwilę dumy.
? Powinno się wprowadzić nowy znak przestankowy ? domyślnik.
? Przemówiłem raz do Wolności. ? Nie rozumiem metafor ? odpowiedziała.
? Gdy coś grozi rozpadem, drutuje się je kolczastym drutem.
? Czy aby jestem patriotą?
Zależy kto pyta o to.
? Inny stan racji,
niż racja stanu,
inny plan plonu,
inny plon planu.
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
monolog
monolog