wiersze-poezja.info

 

grześlak marcin - myśli niesforne

Myśl jedna za drugą powraca.
Sam nigdy zostać nie mogę.
Nie teraz, nie jutro, nie nigdy.
Boję się pamiętać, wspominać.
Kiedy czas powraca ustaję na chwilę.
Przychodzi w liściu szastanym ręką wiatru,
W żerówcw ściemniaczem stłoczonej,
W białym - bez skazy suficie
Czy mego łóżka krawędziowym kokpicie.
Wszystko przypomnieć potrafi.
Złośliwe nawet piosenki niegdyś kochane,
Choć może niekochane, może tylko uwielbiane,
Może tylko tak poprostu upragnione.

Zaczyna się mówić do niewiadomo kogo.
Złudnie szukać pomocy - bo tu nikogo.
Wystarczy podnieść głowę do góry,
Zerwać zawieszony na suficie wzrok skupiony,
Wryty w białą plamę na białym tle.
Obie tak białę, tak jedne obok siebie.
Patrzenie w głąb tej nicości to niby absurd.
Wywoływanie duchów z warstwy akrylowej emulsji.
Odwieszanie jaźni - poczytalności czsu nam danego.
Odłączanie się od gniazdka, od siebi życia.
Zamknij oczy, zamknij księgę życia na kilka chwil.
Otwórz je za moment ponownie nanowo.
To jak każda długa książka,
Czasem dobrze pamiętać o początku.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
życie
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Bielizna sklep internetowy | Skype | Nieruchomości | Kolorowanki | Mieszkania Warszawa