Misiak Robi - Muza
Pół mrok na dworze ,
szum wody w czajniku.
I mały nóż z czerwoną rączką ,
który upadł przed chwilą krótką.
Wszystko to współgra
tonowane jedną nutką .
A wokół tego dyrygent się krząta,
on ma czas , on wszysztkiego dogląda.
Jemu to , a może jej , nic nie umknie,
tu rzuci okiem , tam drzwiczki domknie.
Wszytko przy niej na baczność staje ,
aż widać kto tempa temu nadaje.
Już nie grzeczny nóż na miejsce wraca,
już swe miejsce odnalazła taca,
już w zlewie słychać zamieszanie,
to zmywanie , a nie rozrabianie.
Nagle wszystko cichnie,
wszyztko na bok się usuwa,
czas na odpoczynek,
na mały relaks , może zadumanie.
Może ktoś dostrzeże brak plamek na szklance,
obejży odciski , obolałe ręce i powie ,
Chociaż Małe, Zwyczjne ;dziękuję; w podzięce
szum wody w czajniku.
I mały nóż z czerwoną rączką ,
który upadł przed chwilą krótką.
Wszystko to współgra
tonowane jedną nutką .
A wokół tego dyrygent się krząta,
on ma czas , on wszysztkiego dogląda.
Jemu to , a może jej , nic nie umknie,
tu rzuci okiem , tam drzwiczki domknie.
Wszytko przy niej na baczność staje ,
aż widać kto tempa temu nadaje.
Już nie grzeczny nóż na miejsce wraca,
już swe miejsce odnalazła taca,
już w zlewie słychać zamieszanie,
to zmywanie , a nie rozrabianie.
Nagle wszystko cichnie,
wszyztko na bok się usuwa,
czas na odpoczynek,
na mały relaks , może zadumanie.
Może ktoś dostrzeże brak plamek na szklance,
obejży odciski , obolałe ręce i powie ,
Chociaż Małe, Zwyczjne ;dziękuję; w podzięce
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Muza
Muza