Baphomet - mrok
Słońce jóż zaszło
znikneło w otchłani mroku
Czas staną w miejscu wrzystko znaczenie straciło
Ludzie zagubieni padający na kolana błagający o litość
i przebaczenie
Napełnieni grzechami twożymy nowy świat
wtopieni w ere mroku
Niebo rozdarte pochłaniane przez piekielne płomienia
to jóż koniec przebaczenia miłości zrozumienia
nastała era cierpienia
Dusze wypalone serce zkamieniałe oczy puste i tempe
umysł zmoncony ludzie potempieni zostali
A ja stoje podziwiając cudowną apokalipse
znikneło w otchłani mroku
Czas staną w miejscu wrzystko znaczenie straciło
Ludzie zagubieni padający na kolana błagający o litość
i przebaczenie
Napełnieni grzechami twożymy nowy świat
wtopieni w ere mroku
Niebo rozdarte pochłaniane przez piekielne płomienia
to jóż koniec przebaczenia miłości zrozumienia
nastała era cierpienia
Dusze wypalone serce zkamieniałe oczy puste i tempe
umysł zmoncony ludzie potempieni zostali
A ja stoje podziwiając cudowną apokalipse
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
wiersz opowiada o zniszeniu mroku złu grzechach potępieniu itd
wiersz opowiada o zniszeniu mroku złu grzechach potępieniu itd