Lechoń Jan - Mokotowska piętnaście
Nad obce wielkie miasto zmrok zapada obcy.
Stoję w oknie i patrzę, jak wolno śnieg prószy.
Ach! było to tak dawno, kiedy, mali chłopcy,
Biegliśmy przez Warszawę, rozcierając uszy!
Po tylu odtąd latach czyż jestem tak inny?
Gdy wszystko leży w gruzach, mnie zdaje się tylko,
Że znowu się otworzy nasz pokój dziecinny
I powiem: \"Ja stąd przecież wyszedłem przed chwilką\".
To przecież moja Matka szyje ręką drobną,
I widzę pochylony cień Ojca na ścianie,
Co nocami odrabia robotę osobną,
Za którą dla nas wszystkich ma kupić ubranie.
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [O! jak strasznie się wloką te długie godziny,]
Apokryf
Aria z kurantem
Biografia
Chorału Bacha słyszę dźwięki...
Co noc gdy już nas nuda...
Czerwone wino
Do Wielkiej Osoby
Don Juan
Gniew
Harfa w nocy
Lenistwo
Łakomstwo
Marmur i Róża
Modlitwa
Mokotowska piętnaście
Na 'Boskiej Komedii' dedykacja
Na niebo wypływają białych...
Nieczystość
Obżarstwo i pijaństwo
Od żalu nie uciekniesz, nie ujdziesz goryczy ...
Proust
Pycha
Pytasz, co w moim życiu...
Rejtan
Rozchyl tylko raz zasłonę...
Skowronek
Spotkanie
Sprzeczka
Stargany męką straszną ...
Toast
W złotych strzępach liści drzewa nocą stoją ...
Wielkanoc
Z cyklu Polonia Resurrecta
Zazdrość
* * * [O! jak strasznie się wloką te długie godziny,]
Apokryf
Aria z kurantem
Biografia
Chorału Bacha słyszę dźwięki...
Co noc gdy już nas nuda...
Czerwone wino
Do Wielkiej Osoby
Don Juan
Gniew
Harfa w nocy
Lenistwo
Łakomstwo
Marmur i Róża
Modlitwa
Mokotowska piętnaście
Na 'Boskiej Komedii' dedykacja
Na niebo wypływają białych...
Nieczystość
Obżarstwo i pijaństwo
Od żalu nie uciekniesz, nie ujdziesz goryczy ...
Proust
Pycha
Pytasz, co w moim życiu...
Rejtan
Rozchyl tylko raz zasłonę...
Skowronek
Spotkanie
Sprzeczka
Stargany męką straszną ...
Toast
W złotych strzępach liści drzewa nocą stoją ...
Wielkanoc
Z cyklu Polonia Resurrecta
Zazdrość