Barniak Mateusz - Moje sprawy
Silny wicher wiatru dmucha,
Czy to będzie zawierucha,
Czy znów się rozleje kawa,
Ale to nie moja sprawa.
Mocny silnik motoru chucha,
Czy odpali dziś, wydmucha,
Czy ktoś nie szanuje prawa,
Ale to nie moja sprawa.
Kupny sweter ubiera głucha,
Czy do twarzy jej ta pucha,
Czy istnieje jakaś obawa,
Ale to nie moja sprawa.
Jedna sprawa mnie przytłacza,
O czym mówi i wybacza,
Czemu te pieniądze macza,
Brudne były - głód Apacza.
Czy to będzie zawierucha,
Czy znów się rozleje kawa,
Ale to nie moja sprawa.
Mocny silnik motoru chucha,
Czy odpali dziś, wydmucha,
Czy ktoś nie szanuje prawa,
Ale to nie moja sprawa.
Kupny sweter ubiera głucha,
Czy do twarzy jej ta pucha,
Czy istnieje jakaś obawa,
Ale to nie moja sprawa.
Jedna sprawa mnie przytłacza,
O czym mówi i wybacza,
Czemu te pieniądze macza,
Brudne były - głód Apacza.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
wiatr, silnik, sweter, sprawa, sprawy, kawa, Mateusz, Barniak, pieniądz, pieniądze, kasa, forsa, Apacz, indianin, indianie
wiatr, silnik, sweter, sprawa, sprawy, kawa, Mateusz, Barniak, pieniądz, pieniądze, kasa, forsa, Apacz, indianin, indianie
Pozostałe wiersze autora:
Błysk
Dzisiejsza postać rzeczy
Kamyk równy samotności
Moje sprawy
Patrzę i widzę
Zupełny brak
Błysk
Dzisiejsza postać rzeczy
Kamyk równy samotności
Moje sprawy
Patrzę i widzę
Zupełny brak