wiersze-poezja.info

 

Balicki Jakub - Moja Biblia

I stała się po zmroku rzecz straszna i ciemność nastała wieczna,
a słońce nie znało już wschodu i zachodu i przepadło w bezkresnej czeluści oceanu

A ludzie w popłochu uciekali z domów, a zapach palonych ciał ludzkich przyprawiał o omdlenie.

A księżyc przez wieki światło od słońca pożyczał, a teraz bał się pokazywać nie chcąc ukazać
swej obnarzonej strony.


I rzekł tedy księżyc: ciemność dni jasne pożera i czyni mnie niewidzialnym dla oczu ludzkich
,a gwiazdy oogniem piekielnym płoną.


Widząc i słysząc to lud w panikę i popołoch popadł i człowiek bojąc się śmierci gardła podrzynał
sobie i bliźnim.


Świat stał się dla nich niewidzialny, a duch szatana i w ich rozumy i poczynania wkradł się
niczym wiatr między kłosy żyta.


A źródła krwią bruzgały, niczym serce włócznią rozdarte, i gęsta mgła spowiła ich chude ciała,
a oczy ich łzawiły z bólu.


I biec już nie mogli, upadali na kolana a potem na twarz jak zwierzyna leśna.


A gdy przestali oddychac, silniejsi ciała ich rozrywali i mięso jedli wybierając zębami
to co najlepsze
A gdy już nakarmili swe zgłodniałe żołądki, spragnieni w dłonie krwi nabierali niczym wino i pili
bez opamiętania.


A były wśród nich kobiety czyste i brzemienne, ale i one karmiły swoje potomstwo
zwłokami swych mężów i krwią grzeszników , bezpłodne się stawały ,
a dzieci w ich brzuchach umierały i gniły a one razem z nimi niczym jabłka na drzewach.


A jabłek na drzewach nie było, tylko ludzkie głowy wisiały, a swąd ich ciał przeszywał
nozdrza jak ostrze harpuna ciało wielorybie przekłuwa na wylot, godząc je śmiertelnie.


I Ziemia rozstąpiła się, a oni wpadali do przepaści bez dna ginąc bez powrotu,
A szatan przemówił przez jednego z nich: Jam teraz jest pan wasz, który śmierć
i zagłade przynosi, ból i cierpienie,płacz i łzy, strach i lęk.
A czas ostateczny dla was przyszedł i ja osądze każdego z osobna i pękną Wam serca, a ja
je w kamień zamienie, a ciała wasze w głazy.



Wody wszelakie na lądy się wdarły, i wulkany magmą pluły gorącą, a lud już wiedział, że życia
na ziemi nie ma i śmierć czuli w powietrzu.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Biblia
Pozostałe wiersze autora:
Moja Biblia
Zabrałeś
Biuro Rachunkowe druk wielkoformatowy kredyty przez telefon Odżywki OLIMP wymiana linków stałych Fora Fotograf Ślubny Lublin sklepy numizmatyczne projekty domów Quantum of Solace
mieszkania w kaliszu | Tekstunie na Z | Noclegi Ustroń | Radom | domy z drewna | wynajem autokarów kraków | HMB 1250 XXL | Życzenia | wycieczki objazdowe po polsce | sts | Zus suwałki | piękne trwałe rzęsy | oprogramowanie dla firm | Katalog Stron | sprzedaż hal
solec zdroj branze monfrotto informacje Hotele Brzesko