Harasymowicz Jerzy - Mody
Przychodzą mody poezji
jedna za drugą
coraz to nowy wyskakuje
znachor słowa
ja
czekać mogę długo
Ręce wetknąłem za las
jadę powozem roku powoli
moja moda to nieba koszula
rozpięta szeroko
na ulewy i mrozy
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
Brzask w górach
Droga
Dwie chorągwie
Grzech
Latawiec
Lato w górach
Letni zmierzch
Ławka przed domem
Łódź
Matko Boża jej piersi strzegąca
Mochnaczka Przyjazd III październik 77
Mody
Na dachu wagonu
Narowistość pióra
Nic nie mam
Nie było już śniegu
Niebo sierpniowe
Niedźwiedź
Oset
Pałac z mgieł
Październik (W górach czerwonoskóre jelenie...)
Pażdziernik
Pełnia
Powiedzieli burza
Reflektory w nocy
Rzeczywistość elementarna
Sprawy jesienne
Stare drzewo
Staw w Botanicznym
Teren pisania
W głębi lasu
W górach (W górach jest wszystko co kocham...)
W lesie listopadowym
Wrak
Zawilec
Znalezione
Żony poetów
Życiorys
Brzask w górach
Droga
Dwie chorągwie
Grzech
Latawiec
Lato w górach
Letni zmierzch
Ławka przed domem
Łódź
Matko Boża jej piersi strzegąca
Mochnaczka Przyjazd III październik 77
Mody
Na dachu wagonu
Narowistość pióra
Nic nie mam
Nie było już śniegu
Niebo sierpniowe
Niedźwiedź
Oset
Pałac z mgieł
Październik (W górach czerwonoskóre jelenie...)
Pażdziernik
Pełnia
Powiedzieli burza
Reflektory w nocy
Rzeczywistość elementarna
Sprawy jesienne
Stare drzewo
Staw w Botanicznym
Teren pisania
W głębi lasu
W górach (W górach jest wszystko co kocham...)
W lesie listopadowym
Wrak
Zawilec
Znalezione
Żony poetów
Życiorys