Miśkowiec Marcin - Moc przeznaczenia
Czasami moje myśli prześladuje dziwne widmo...
Widmo wiecznej samotności...
Samotności, która bryluje nade mną i nie daje mi szans...
Na żadne z góry skrupulatnie obmyślone plany...
Ucieczki od tej rzeki martwej ciszy, jednego maltretowanego ciała...
I tak naprawdę nie wiem kiedy nadejdzie kres tego aktu totalnej zniewagi...
Mam dosyć...
Czekania na telefon, który nigdy tak naprawde nie zadzwoni...!
Widmo wiecznej samotności...
Samotności, która bryluje nade mną i nie daje mi szans...
Na żadne z góry skrupulatnie obmyślone plany...
Ucieczki od tej rzeki martwej ciszy, jednego maltretowanego ciała...
I tak naprawdę nie wiem kiedy nadejdzie kres tego aktu totalnej zniewagi...
Mam dosyć...
Czekania na telefon, który nigdy tak naprawde nie zadzwoni...!
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
samotność,miłość
samotność,miłość