Ika - Mniej niż zero
Oczekujesz mało...
Próbujesz dawać więcej...
Nic nie wychodzi...
Dajesz sobie po głowie.
Znów mówisz:
"To moja wina",
a oni potwierdzają...
O nic nie pytając,
wmawiają Ci,
że jesteś nikim...
zerem...
Zmorą targającą ich życiem,
nic nie znaczącą bakterią,
wirusem, na którego nie ma lekarstwa...
Przyjmujesz to z uniesioną głową.
Tylko Ty wiesz...
Czego pragniesz,
co Cię uspokoi...
I w swoim świecie
wciąż jesteś sobą...
Próbujesz dawać więcej...
Nic nie wychodzi...
Dajesz sobie po głowie.
Znów mówisz:
"To moja wina",
a oni potwierdzają...
O nic nie pytając,
wmawiają Ci,
że jesteś nikim...
zerem...
Zmorą targającą ich życiem,
nic nie znaczącą bakterią,
wirusem, na którego nie ma lekarstwa...
Przyjmujesz to z uniesioną głową.
Tylko Ty wiesz...
Czego pragniesz,
co Cię uspokoi...
I w swoim świecie
wciąż jesteś sobą...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
poniżanie
poniżanie